Slide
Slide
Slide
banner Gazzetta Italia_1068x155
Bottegas_baner
baner_big
Studio_SE_1068x155 ver 2
Baner Gazetta Italia 1068x155_Baner 1068x155
ADALBERTS gazetta italia 1068x155
FA-1013-Raffaello_GazettaItalia_1068x155_v1

Home Blog Page 215

Scialla! czyli podręcznik romano DOC

0

Scialla! czyli podręcznik romano DOC

Ile to razy zdarza się, że będąc za granicą jesteśmy mniej lub bardziej żartobliwie przedrzeźniani za nasze typowo włoskie gesty, niejednokrotnie naśladowane przez naszych sympatyków? W tym artykule  odkryjemy jeden z najczęściej używanych w naszym państwie dialektów, obecny zarówno w utworach literackich, jak i produkcjach filmowych, tych starszych i tych aktualnych; język,w którym w najbardziej prosty sposób wypowiada się społeczeństwo, a jednocześnie język wielkich postaci, wśród których najbardziej znani to Alberto Sordi, Nino Manfredi, Carlo Verdone i Aldo Fabrizi, a w przeszłości także Trilussa i Gioacchino Belli. Nie ulega wątpliowości, że miasto, o którym mówię, to oczywiście Rzym. Jest to więc pochwała języka, który był i wciąż jest tym, który najgłębiej zagląda do ludzkich trzewi i  który niesie ze sobą ludzką różnorodność; język o wielu odcieniach, którego nie sposób pomylić z żadnym innym, i który obejmuje zarówno to, co romantyczne, jak i to, co najsurowsze i najbardziej potoczne. Aby uczynić lekturę bardziej żywą, przedstawię wyrażenia, których rzymianie używają na co dzień, tak, byście mogli je zastosować, podążając uważnie za instrukcjami naszego podręcznika.

Co to jest? To podręcznik zawierający rzymskie zwroty i wyrażenia, których można użyć przy różnych okazjach.

Dlaczego warto go używać? Podręcznik okazuje się bardzo przydatny szczególnie wtedy, gdy zatrzymamy się w Rzymie na dłużej  i chcemy  tu ‘’przetrwać”.  Pozwala lepiej zrozumieć sytuację, w której się znaleźliśmy i odpowiednio zareagować. Warto go używać także po to, by zrobić na rzymianach dobre wrażenie.

Ostrzeżenia przed użyciem: należy zdawać sobie sprawę, że każde z tych wyrażeń może zmieniać swoje znaczenie w zależności od sytuacji, kontekstu lub też tonu głosu. W czasie nauki, eksperymentować wyłącznie z rzymianami. Co więcej, nowe zwroty konsultować zawsze z rodowitymi rzymianami.

Działania niepożądane: wystawienie się na pośmiewisko lub inne nieprzyjemności.

Gdzie odnaleźć ową rzymskość? W slangu młodzieżowym, najpopularniejszy termin to na pewno “scialla”. Jego definicja, jaką kilka lat temu przedstawiłam babci, brzmiała “nie martw się”. Odpowiedź bardzo przydatna na ciekawskie pytania dotyczące na przykład egzaminów na uniwersytecie. Typowym miejscem, w którym można poczuć to młodzieżowe “odurzenie” jest Campo de’ Fiori w sobotnią noc, kiedy to plac wypełnia się nastolatkami ze wszystkich dzielnic, którzy “si beccano” na piwo (nieco później dowiecie się, co to znaczy). Campo  de’ Fiori pulsuje rzymskością także za dnia, gdyż mieści się tu jeden z najstarszych w Rzymie targów. Innym takim miejscem jest Testaccio, które wydaje się osobnym miasteczkiem: w ciągu dnia sporo tu młodych ludzi, ponieważ obok starej rzeźni znajduje się wydział architektury uniwersytetu La Sapienza. Ostatnie, choć z pewnością nie pod względem znaczenia, jest Zatybrze. Młodzi, starsi o lasce, pary z dziećmi stają się tutaj jednością. Całkiem niedawno, siedząc wieczorem przy stoliku jednego z lokali, popijałam piwo w towarzystwie przyjaciela. Uliczni muzycy i bardziej komercyjna muzyka docierająca z różnych knajpek; małe stoiska, na których można kupić bardziej lub mniej kosztowną, drewnianą lub nie, biżuterię; ryneczki vintage, których organizacja przypomina salon w prywatnym domu; stragany pełne słodyczy; malarze – wszystko to tworzy niezwykłą atmosferę. Wisienką na torcie, a dla mnie zwyczajnym szaleństwem, nieco mniej dla mojego przyjaciela z Treviso, okazała się kobieta szukająca swojego męża, który zniknął gdzieś z zakupami. Pozostawiam waszej wyobraźni komizm tej scenki, w której padają słowa: “Ao ma tu l’hai visto a quello? Sparisce sempre ma comm ‘è possibbile” [“Widziałeś go może? Zawsze znika, no niemożliwe!”; typowa dla dialektu hiperpoprawność w postaci błędnego użycia dopełnienia dalszego oraz liczne podwojenia głosek – przyp. tłum.].

Pojęcia w słowniku:

Fare sega” to nowoczesna wersja używanego kilka pokoleń wcześniej wyrażenia “marinare la scuola”, a więc wagarować. Sulla scia di scialla, czyli w slangu młodzieży, bardzo często używa się słowa “piotta”, które odpowiada kwocie stu euro. Jeśli jesteście zmęczeni, możecie powiedzieć “sto lesso”, “nun me pija”, lub “non m’aregge”, kiedy nie macie ochoty nigdzie wyjść.  Rzymskie “j”, dla początkujących, czyta się jako “gli”. “Te sto a imbruttì” (“zaraz cię oszpecę” – przyp. tłum.), możecie natomiast użyć w odniesienu do kogoś, kto nie wydaje wam się szczególnie sympatyczny i kto was denerwuje. “Bella” nie jest jedynie komplementem, ale także określeniem używanym podczas pożegnania. “Bella pe’ te” oznacza z kolei tyle co “sono contento per te”, czyli “cieszę się z tobą”. “Te rivolto come un calzino” wskazuje, że wyrażacie chęć spoliczkowania lub pobicia kogoś, podobnie jak “mo te parto de capoccia. Tel’appoggio” oznacza natomiast “zgadzam się z tobą”. Jeśli ktoś prosi was o radę, jak coś zrobić, możecie odpowiedzieć “come l’antichi”, czyli tak, jak starożytni. Jeśli chłopak was podrywa, użyje się zwrotu “te sta a batte i pezzi”, natomiast jeśli porzuca – “m’ha accannato”. W przypadku, gdyby nie odwajemnił uczuć w pierwszym podejściu, powiemy “t’ha dato er palo”. “Smella” oznacza natomiast zapach, a więc jeśli ktoś zwróci się do Was słowami “ce sta na smella terrificante” lub  “c’hai l’ascella pezzata”, oznacza to, że powinniście biegiem udać się do domu i jak najszybciej wziąć prysznic! “Inguattare” to z kolei kradzież, powiemy np. “oggi m’hanno inguattato il portafoglio!” , czyli “dzisiaj ukradli mi portfel!”.

Na cifra” to rzymski odpowiednik “molto”, czyli “dużo”. Jeśli chcemy kogoś zaprosić w Rzymie na spotkanie, użyjemy sformułowania “se beccamo?” (jednak powiemy w ten sposób jedynie do przyjaciół; nie próbujcie użyć tego zwrotu w odniesieniu do waszego chłopaka/dziewczyny). Jeśli pytają was, jak podobał się wam film, wystawa lub jak smakował obiad, możecie odpowiedzieć  “da paura!”, “fa viaggià” bądź “ce sta tutto!”.  O samochodzie, który jedzie zbyt szybko, powiemy, że “sta a piottà”. Wyrażenia “S’è fatta na certa” użyjecie,  gdy zrobiło się  ciemno i musicie już iść. Jeśli ktoś zwróci się do was “stai a sgravà”, oznacza to, że musicie wziąć się w garść. Kiedy ktoś was rozczaruje, możecie powiedzieć “m’è calato”, a kiedy zezłości – “mo te sbrocco”. “Fa rate” to natomiast odpowiednik “fa schifo”, a więc określenie czegoś, co nam się bardzo nie podoba.

Organizzazione del Turismo Polacco: la Polonia è aperta, ospitale e sicura

0

Questa notizia è tratta dal servizio POLONIA OGGI, una rassegna stampa quotidiana delle maggiori notizie dell’attualità polacca tradotte in italiano. Per provare gratuitamente il servizio per una settimana scrivere a: redazione@gazzettaitalia.pl

Nell’intervista per Rzeczpospolita Robert Andrzejczyk, presidente dell’Organizzazione del Turismo Polacco (POT), ha sottolineato che è cambiato il modo in cui viene trattato il settore turistico, valorizzato come una branca dell’economia in cui vale la pena investire. Non a caso, il governo polacco ha aumentato del 23% il budget della POT e le nuove risorse saranno spese in campagne promozionali (88% all’estero e 12% in Polonia). Inoltre numerose società e istituti nazionali si sono detti pronti ad avviare progetti di collaborazione. Nel 2016 la Polonia ha accolto 17,5 milioni di turisti e per quanto riguarda il 2017 si attendono cifre da record (anche se i dati non sono stati ancora resi noti). Al riguardo Andrzejczyk ha ricordato che la società ha promosso varie destinazioni turistiche polacche in Inghilterra, Germania, Francia, Scandinavia, Repubblica Ceca, ma anche in Asia proprio per attirare visitatori da tutto il mondo. Se il 75% dei turisti proviene dai paesi dell’Ue, altrettanto importanti sono i viaggiatori russi, ucraini e asiatici in visita in Polonia. Andrzejczyk ha spiegato che soprattutto i turisti asiatici costituiscono una notevole fonte di guadagni, perché in genere tendono a spendere molto denaro non solo in visite, ma anche shopping e servizi. Al riguardo il presidente di POT ha aggiunto anche che è aumentato il numero di turisti cinesi (35,9%) e israeliani (13,5%), ma anche dei visitatori provenienti da paesi come Giappone, Corea, Canada e Australia (13,2%). Il turismo sanitario sarà pubblicizzato nei paesi scandinavi, in Russia e Ucraina, mentre una campagna separata sarà organizzata negli Emirati Arabi Uniti. Infine la prestigiosa casa editrice Lonely Planet ha inserito la Polonia nella lista delle migliori mete turistiche per il 2018.

Fonte: http://rp.pl

Polonia Oggi: Nuovo parco giochi nell’aeroporto Varsavia-Chopin

0

Questa notizia è tratta dal servizio POLONIA OGGI, una rassegna stampa quotidiana delle maggiori notizie dell’attualità polacca tradotte in italiano. Per provare gratuitamente il servizio per una settimana scrivere a: redazione@gazzettaitalia.pl

Ieri all’aeroporto Okęcie della capitale è stato aperto al pubblico il nuovo parco giochi per i più piccoli. “Vogliamo garantire ogni comfort a tutti i nostri passeggeri. Dopo i distributori d’acqua e le cabine telefoniche gratis, ora si aggiunge anche un’area riservata ai nostri giovani clienti, dove possono giocare in piena sicurezza”, ha dichiarato Hubert Wojciechowski, direttore Marketing e PR dell’aeroporto. Il parco giochi a due livelli è dedicato al tema dell’aviazione e dell’energia ed è stato costruito grazie alla collaborazione tra l’aeroporto Chopin, la compagnia di bandiera LOT e PGE (Gruppo Polacco dell’Energia). L’ingresso al parco giochi, situato fra i gate 38 e 39 ai terminal delle partenze, è ovviamente gratuito. A febbraio ne verranno aperti altri due.

Fonte: rp.pl

Polonia Oggi: Intervista di Dziennik Gazeta Prawna a Morawiecki

0

Questa notizia è tratta dal servizio POLONIA OGGI, una rassegna stampa quotidiana delle maggiori notizie dell’attualità polacca tradotte in italiano. Per provare gratuitamente il servizio per una settimana scrivere a: redazione@gazzettaitalia.pl

Il Primo Ministro Mateusz Morawiecki ha rilasciato un’intervista per Dziennik Gazeta Prawna in cui ha affrontato vari argomenti importanti per il futuro della Polonia. Non potevano mancare accenni alla visita dei giorni scorsi del Segretario di Stato americano Rex Tillerson, che ha affrontato la questione del gasdotto Nord Stream 2, i contratti militari tra Polonia e Stati Uniti e anche la minaccia della Corea del Nord, tema di importanza globale che la diplomazia polacca deve seguire visto il suo nuovo ruolo di membro non permanente nel Consiglio di Sicurezza dell’ONU. L’intervista a Morawiecki si è concentrata ancora sui rapporti che il suo governo sta stringendo con gli Stati Uniti, visti gli incontri a Davos con il Segretario per l’Energia Rick Perry e il Segretario al Commercio Wilbur Ross. Il Forum di Davos è stato anche un’occasione per Morawiecki per discutere con altri Capi di Stato e di Governo europei, come il Premier danese Lars Rasmussen, con il quale ha parlato della Baltic Pipe. Morawiecki ha affermato che la Polonia vorrebbe accelerare la costruzione del gasdotto, ma adesso tocca alla Danimarca prendere i necessari provvedimenti. Il Primo Ministro ha aggiunto che generalmente tutti sono sorpresi dal rapido aumento dell’economia polacca, dalla riduzione del divario VAT e dalla crescita del PIL. Sulla controversia che invece sta mettendo in difficoltà i rapporti tra Varsavia e Bruxelles, Morawiecki ha detto che c’è bisogno di tempo per sistemare la relazione con l’Unione europea e ha nuovamente difeso la riforma del sistema giudiziario, ritenuto costoso e inefficiente. Il Premier ha sminuito il rischio Polexit, definendolo uno scenario irrealistico e, in termini di probabilità, paragonabile a un Germanexit. Sull’eventuale entrata della Polonia nell’euro, Morawiecki ha risposto che al momento sarebbe come “giocare con il fuoco”.

Fonte: gazetaprawna.pl

Polonia Oggi: Utili per 7 milioni di złoty per lo stadio nazionale di Varsavia

0

Questa notizia è tratta dal servizio POLONIA OGGI, una rassegna stampa quotidiana delle maggiori notizie dell’attualità polacca tradotte in italiano. Per provare gratuitamente il servizio per una settimana scrivere a: redazione@gazzettaitalia.pl

Jakub Opara, presidente della società PL.2012+, ha informato i giornalisti che l’utile operativo del 2017 dello stadio nazionale di Varsavia PGE Naradowy ha superato 7 milioni di złoty. Nel corso dell’anno 1,7 milioni di persone hanno visitato il PGE Narodowy. Opara ha dichiarato che l’anno prossimo l’azienda si concentrerà su nuovi investimenti, tra cui l’apertura di un poligono di tiro nei locali dello stadio. Il costo di questa operazione sarà all’incirca di 6,5 milioni di złoty. “Nei prossimi anni vogliamo anche creare zone di allenamento per le persone che praticano sport all’aperto (ad esempio skateboard, pattini, jogging). Abbiamo in programma la realizzazione di percorsi per passeggiate, campi da streetball (basket tre contro tre con un unico canestro, n.d.r.) e una ‘zona verde’”, ha aggiunto Opara. Lo stadio nazionale di Varsavia è operativo dal 2012 e la società PL.2012+ detiene la sua gestione dal 1° gennaio 2013.

Fonte: finanse.wnp.pl

Karnawał w Wenecji: Instrukcja obsługi

0

Krótki przewodnik dla wszystkich, którzy wybierają się do Wenecji podczas karnawału (i nie tylko), przygotowany przez Grupę 25 aprile. Cywilna Grupa 25 aprile, złożona z mieszkańców Wenecji, zachęca do rozsądnej turystyki i do odkrycia prawdziwego oblicza tego jedynego w swoim rodzaju miasta oraz daje cenne wskazówki jak uniknąć kosztownych pułapek zastawianych na turystów.

Rozdział pierwszy

Jak przeżyć karnawał w Wenecji.

Zasada nr 1: Nie przyjeżdżać w tym czasie do miasta, no, chyba, że ma się już rezerwację w hotelu.

Jeśli chcesz zwiedzić Wenecję, każdy inny moment jest na to lepszy. W każdym innym czasie w Wenecji będzie mniej tłumów, jest mniejsza szansa, aby zostać naciągniętym na wysokie ceny i przede wszystkim większa szansa na zachwycenie się tym pięknym miastem.

Zasada nr 2: Jeśli naprawdę chcesz być w Wenecji w czasie karnawału, unikaj dni oflagowanych na czerwono: w tych dniach dostęp do strefy Św. Marka będzie ograniczony a dodatkowo testowany będzie nowy system liczenia turystów. Aby poznać zasady ruchu turystów w tych dniach, sprawdzaj oficjalną stronę miasta Wenecja, na której do tej pory nie zostały opublikowane te ważne informacje ale liczymy, że niedługo się tam znajdą:

http://www.comune.venezia.it/

Zasada nr 3: Najbardziej zatłoczone dni to w tym roku sobota, 27 stycznia, sobota, 3 lutego i niedziela 4 lutego oraz wszystkie dni pomiędzy 8 („tłusty czwartek”) a 13 („ostatki”) lutego.

 

Rozdział I

Taksówki wodne: żółte, zielone i czerwone

Taksówki wodne oznakowane są żółtym paskiem identyfikacyjnym z logotypem „Gmina Wenecja” („Comune di Venezia”) i numerem bocznym. Dodatkowo na dziobie umieszczona jest żółta chorągiewka. Chorągiewka w kolorze zielonym oznacza, że opłata za taksówkę będzie inna (jest  to rodzaj wynajmu łodzi). Taksówki z żółtą flagą pływają w Wenecji, na Lido oraz z obu tych lokalizacji na lotnisko (uwaga: w przeciwnym kierunku, tj. z lotniska można wziąć tylko łódź oznakowaną flagą zieloną).

Złota zasada nr 1: zapytaj wcześniej o cenę, łatwo się pogubić w skomplikowanych przekolorowanych cennikach.

Złota zasada nr 2: pamiętaj, że nie wszystkie taksówki przyjmują płatności kartą kredytową. Ustal to wcześniej lub miej przy sobie gotówkę. Taksówka w Wenecji to środek lokomocji, na którym zdecydowanie można polegać. W przeciwieństwie do większości miast na świecie, tu nie utkniemy w korku ani nie będziemy mieć opóźnienia z powodu awarii świateł.

Są dwa rodzaje cenników:

  1. a) ustalone ceny pomiędzy poszczególnymi postojami/przystaniami;
  2. b) taksometr: używany jest, gdy podróż nie zaczyna się na oznaczonym oficjalnym postoju. Cena wynika wtedy z cennika ale dodatkowo trzeba zapłacić suplement.

Jeśli jest więcej niż czterech pasażerów, jeśli przewozimy dużo walizek oraz za kurs nocny do opłaty wyliczonej przez taksometr (umieszczony przy drzwiach do taksówki) również doliczany jest suplement.

W Wenecji jest 14 oficjalnych postojów/przystani taksówkowych. Ich rozmieszczenie i cennik znajdziecie pod tym linkiem:

http://www.comune.venezia.it/it/archivio/19521

  • Jeśli flaga na dziobie jest zielona (to nie taksówka, tylko łódź do wynajęcia) cenę za przejazd można negocjować. Ważne by uczynić to przed rozpoczęciem kursu, aby uniknąć nieporozumień i nie zostać “oskubanym”. Na lotnisku nie ma oficjalnego postoju taksówek wodnych, więc z lotniska do miasta można dopłynąć tylko wynajętą łodzią.
  • Łodzie oznakowane czerwoną flagą należą do przewoźników zarejestrowanych w innym mieście. Mogą oni z tego miasta dowieźć Cię do Wenecji, ale nie mogą pływać po centrum miasta.
  • Podpowiedź: w Wenecji nie ma czegoś takiego jak UBER (zabrania tego lokalne prawo) a nielegalnych taksówek jest o wiele mniej niż w innych miastach (poza okolicą Tronchetto, która jest na granicy). Po wyjściu z lotniska nie będziesz nagabywany przez nielegalnych przewoźników. Licencje operatorów są bardzo kontrolowane przez lokalną policję.
  • I na koniec, choć nie znaczy to, że jest najmniej ważne: nie ma opcji jeśli chodzi o ograniczenia prędkości w Wenecji. Im szybsza łódź, tym wyższe wywołane przez nią fale. Im wyższe fale, tym większe zagrożenie dla tutejszej architektury. A więc nie naciskajcie na kierującego taksówką, aby płynął szybciej. Przeciwnie: jeśli prędkość jest zbyt duża, powiedzcie mu delikatnie: “Czy mógłby Pan zwolnić, chciałbym móc delektować się widokami!”

Giornata della Memoria: concerto speciale di Penderecki a Pordenone

0

Questa notizia è tratta dal servizio POLONIA OGGI, una rassegna stampa quotidiana delle maggiori notizie dell’attualità polacca tradotte in italiano. Per provare gratuitamente il servizio per una settimana scrivere a: redazione@gazzettaitalia.pl

In occasione della Giornata della Memoria, l’orchestra Sinfonietta Cracovia si è esibita sabato sotto la direzione di Krzysztof Penderecki, maestro e compositore di fama internazionale, in un eccezionale concerto al Teatro Verdi di Pordenone. Penderecki ha preparato un programma speciale ed eseguito la sua IV sinfonia “Adagio”, che gli era stata commissionata nel 1989 dal governo francese per il bicentenario della Dichiarazione dei Diritti dell’Uomo e del Cittadino. Durante il concerto l’orchestra ha suonato anche le composizioni di Mieczysław Wajnberg, autore dell’opera “Pasażerka” (ispirata al romanzo di Zofia Posmysz), e alcuni brani di Viktor Ullmann, compositore e pianista di origini slesiane ucciso nel campo di concentramento di Auschwitz Birkenau. Alla fine del concerto l’ovazione del pubblico è durata vari minuti. Anche l’Istituto Polacco di Roma ha contribuito all’organizzazione dell’evento.

Fonte: pap.pl

Boom di visite alla mostra su Frida Kahlo e Diego Rivera a Poznań

0

Questa notizia è tratta dal servizio POLONIA OGGI, una rassegna stampa quotidiana delle maggiori notizie dell’attualità polacca tradotte in italiano. Per provare gratuitamente il servizio per una settimana scrivere a: redazione@gazzettaitalia.pl

La mostra “Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst”, terminata domenica scorsa a Poznań, ha registrato ben 118 mila visitatori. È stato un grande successo per la prima rassegna in Polonia dedicata a Frida Kahlo e al marito, che contava più di 200 opere, tra cui 28 dipinti dell’artista messicana. La rassegna, curata dalla dottoressa Helga Prignitz-Poda e organizzata dal Centrum Kultury Zamek sotto il patronato onorario dell’Ambasciata messicana in Polonia, è stata anche occasione per ammirare alcuni lavori di Diego Rivera, nonché le foto di Frida scattate da Nickolas Muray. Il contesto polacco, cui è legato il titolo della mostra, era rappresentato dalle 70 fotografie di Bernice Kolko, amica di Frida, che le è stata vicina negli ultimi anni della sua vita, e anche dalle 40 opere di Fanny Rabel, una dei quattro allievi e pupilli della Kahlo. Una sezione della mostra era incentrata sui resoconti e sui documenti della “Mostra di arte messicana”, svoltasi a Varsavia nel 1955. Martyna Łokuciejewska, portavoce del Centrum Kultury Zamek, ha dichiarato che più dei due terzi delle 118 mila persone in visita alla rassegna veniva da fuori Poznań, addirittura dall’estero. Ha aggiunto poi che un quinto dei visitatori ha scelto di vedere la mostra accompagnato da una guida. La rassegna ha raggiunto grande popolarità anche sul web e tra i media: negli ultimi quattro mesi sono stati scritti al riguardo quasi 900 articoli ed è stato pubblicizzato da numerose trasmissioni radiofoniche e programmi. La mostra è stata visitata non solo da giornalisti e bloggers polacchi, ma anche canadesi, cinesi, inglesi, tedeschi e danesi.

http://pap.pl

Czego nie wiemy o Paolo Cozzy?

0

Amelia Cabaj: Na wstępie muszę zaspokoić swoją ciekawość: czy to prawda, że powodem dla którego przyjechał Pan do Polski były… żubry?

Paolo Cozza: Tak!

A.C.: Skąd ten pomysł?

P.C.: Powiedzmy, że w tamtym czasie miałem zwariowaną grupę przyjaciół, z którą dużo podróżowałem, a żubry stały się pretekstem przyjazdu do Polski, w której nigdy dotąd nie byliśmy. Założyliśmy się więc, kto pierwszy zobaczy żubra… i ruszyliśmy w drogę.

A.C.: I w końcu udało się Panu zobaczyć te żubry?

P.C.: Nie!

Magdalena Radziszewska: Bardzo dobrze mówi Pan po polsku! Jaki był Pana sekret nauki naszego języka?

P.C: Nigdy nie uczęszczałem na kurs językowy! Byłem tylko na jednej lekcji i od razu pokłóciłem się z prowadzącą zajęcia, która zaczęła mówić mi o czasownikach dokonanych i niedokonanych, ale przecież to absurd! Tłumaczyła mi: „Kiedy akcja jest zakończona, to używamy czasownika dokonanego”. Próbowałem ją przekonać, że przecież nawet jeśli akcja według niej jest zakończona, zawsze może spaść meteoryt i wtedy stanie się ona niezakończona. Był to moment, w którym uświadomiłem sobie, że taka nauka nie ma sensu, dlatego też nauczyłem się języka, przebywając po prostu z ludźmi.

M.R: Czyli radziłby Pan innym Włochom, którzy chcą nauczyć się języka polskiego, aby przebywali w towarzystwie Polaków?

P.C: Tak, poza tym nie można powtarzać sobie, że jest to język niemożliwy do nauczenia. Myśląc w ten sposób, traci się zapał do nauki.

A.C:  Co sądzi Pan o polskich kobietach?

P.C.: Polki mają silny charakter. Zawsze byłem pod wrażeniem ich ambicji i chęci robienia różnych rzeczy pomimo wszelkich trudności. Kobiety w Polsce stanowią silną część kraju, zapewne bez nich ten kraj by nie istniał!

A.C.: Przejdźmy do Pana kariery telewizyjnej. Po debiucie w programie „Europa da się lubić”, podbił Pan serca wielu Polaków i jest Pan postrzegany jako osoba bardzo sympatyczna. Czego jeszcze nie wiemy o Paolo Cozzy? Może Pan ujawnić nam swoje trzy wady i zalety?

P.C.: Tylko trzy?! Sądzę, że jedną z moich zalet jest to, że nie boję się niczego. Bardzo lubię wyzwania, dlatego też wykorzystuję każdą daną mi okazję. Jeśli chodzi o wady… muszę przyznać, że jestem bardzo leniwy. Nie lubię się wysilać. Jeśli mogę zrobić coś jutro… robię to jutro.

M.R.: Nie wydaje nam się, że jest Pan aż tak leniwy. Z wykształcenia jest Pan prawnikiem, występuje w mediach, jest autorem dwóch książek kulinarnych, zajmuje się wieloma rzeczami, tak więc nasuwa się pytanie, czy ma Pan w ogóle czas wolny?

P.C.: Tak, mam wolny czas, ponieważ lubię współpracować z innymi i potrafię dobrze zarządzać czasem. Nie mam obsesji, że muszę zrobić wszystko osobiście, że jestem najlepszy. Dzięki współpracy z innymi i dobremu zarządzaniu czasem udaje mi się robić wiele rzeczy.

A.C.: Co zatem lubi Pan robić w wolnych chwilach?

P.C: Obmyślać nowe projekty. Ważne jest dla mnie stwarzanie sobie nowych sytuacji, robienie czegoś, czego jeszcze nigdy wcześniej nie robiłem.

M.R.: Jacy są Włosi za granicą?

P.C.: Włosi emigrują zawsze w pojedynkę, a nie dużymi grupami. Wyjeżdżają i zakładają małe działalności. Wszystko wymaga zaangażowania, pracy, czasu oraz tworzenia dobrych relacji z ludźmi. Ja zawsze pamiętam, że jestem w tym kraju tylko gościem. Jeżeli jesteś w nowym miejscu, musisz zrozumieć, jakie zasady w nim panują i musisz je zaakceptować, a nie narzucać innym swoje pomysły na życie.

M.R.: Zatem mogłybyśmy wypić z Panem cappuccino o trzeciej po południu?

P.C.: Tak! Swoim dzieciom pozwalam nawet jeść pizzę z ketchupem!

M.R.: W oczach Polaków każdy Włoch umie gotować, grać na jakimś instrumencie i śpiewać. Sprawdza się to w Pana przypadku?

P.C.: Tak, oczywiście! Podstawą jest, że my Włosi się nie wstydzimy. Widać to również na przykładzie naszej znajomości języków obcych. Wy, Polacy, jesteście pod tym względem bardzo utalentowani, ale boicie się mówić. Z nami jest trochę inaczej. Włochowi wystarczy znajomość trzech-czterech słów, aby twierdzić, że zna doskonale dany język. Tak jest w przypadku mojego taty, który rozpowiada wszystkim, że zna język angielski, szkoda tylko, że jak mówi, to nikt go nie rozumie, nawet on sam siebie nie rozumie… Jednak jeśli ktoś chce być zrozumiany, uda się mu to osiągnąć w jakiś sposób. My Włosi robimy to również za pomocą gestów.

A.C.: Jaki jest Pański sekret pogodzenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym?

P.C.: Pamiętać, że rodzina jest najważniejsza. Przede wszystkim należy zachować odpowiednie proporcje, niektórzy ludzie przykładają zbytnią wagę do pracy, zdecydowanie za dużą. Biorąc pod uwagę mentalność, jaka tu panuje, trudno jest zdecydować, że po określonej godzinie nie należy już myśleć o pracy. W Polsce natomiast ciągle myśli się o pracy, zapominając, że najważniejsza w życiu jest rodzina i przyjaciele. A praca? We Włoszech mówi się: „to tylko praca”.

M.R.: Jakiej rady może Pan udzielić czytelnikom Gazzetta Italia na szczęśliwe życie?

P.C.: Żyć z odrobiną dystansu! Czyli nie traktować siebie zbyt poważnie i pamiętać, że wszystko zależy od ciebie, a jeśli jesteś za granicą, powinieneś zrozumieć, że jesteś tam tylko gościem. Niektórzy przyjeżdżają tu, zachowując się niczym Juliusz Cezar…, to nie jest w porządku. Między Włochami i Polakami istnieje wiele wspólnych wartości, dlatego też Polska to kraj, w którym my Włosi możemy żyć dobrze, jednak nie należy zapominać o szacunku do otaczających nas ludzi. Tak też robię od samego początku. Moja mama z okazji mojego wyjazdu do Polski spakowała mi zapas kalesonów i powiedziała: „tam jest zimno, więc ubieraj się ciepło, bądź cicho i nie narzekaj. Wkrótce nadejdzie wiosna, będzie słońce i wszystko będzie w porządku”.

Diritto all’aborto, possibili nuove restrizioni

0

Il 3 ottobre 2016 migliaia di donne vestite di nero hanno sfidato la pioggia per scendere in piazza a Varsavia per protestare contro la legge sull’aborto, approvata nel 1993, che in Polonia è ancora molto restrittiva. L’interruzione di gravidanza è possibile solo nelle prime 12 settimane di gestazione in tre casi specifici: in caso di malformazione del feto, in caso di pericolo per la salute e la vita della donna o se il concepimento è avvenuto tramite violenza carnale. Le manifestazioni di quella giornata, che si sono svolte anche in altre città del paese e addirittura all’estero davanti alle istituzioni diplomatiche polacche, sono ora conosciute come la Czarny Protest, la Protesta Nera. In quella occasione la società civile si era mobilitata poiché erano in discussione in Parlamento due progetti sul diritto all’aborto: uno che intendeva liberalizzarne le regole e uno che invece intendeva renderle ancora più stringenti. La pressione congiunta delle organizzazioni pro-scelta e, dall’altro lato della barricata, dei gruppi pro-life, ha indotto il Parlamento a respingere entrambi i progetti.

Un anno e mezzo dopo, la battaglia civile sul diritto all’aborto è tornata recentemente agli onori della cronaca per un nuovo voto in Parlamento su due progetti civici di matrice opposta. Da un lato, il comitato “Ratujmy Kobiety 2017” (Salviamo le donne 2017) ha chiesto un alleggerimento della legge, che consenta l’interruzione di gravidanza in tutti i casi entro le prime 12 settimane, faciliti il sistema per ottenere la contraccezione d’emergenza e introduca l’educazione sessuale all’interno delle scuole. Dall’altro lato, il comitato #ZatrzymajAborcję (#StopAll’Aborto) ha chiesto un’ulteriore restrizione alla legge, che cancelli la condizione che prevede il diritto all’aborto in caso di malformazione del feto.

Il voto in Parlamento del 10 gennaio 2018 ha delineato la direzione che sta attualmente prendendo la Polonia: il progetto preparato da “#StopAll’Aborto” è stato inviato a una commissione parlamentare speciale per una seconda lettura, mentre il progetto di “Salviamo le donne” è stato ancora una volta respinto. A suscitare particolare clamore è il fatto che la proposta a favore di una maggiore libertà nel diritto all’aborto sia stata bocciata grazie all’assenza decisiva di alcuni esponenti dei partiti d’opposizione Platforma Obywatelska (in italiano, Piattaforma Civica) e Nowoczesna. L’indignazione è stata grande, perché negli ultimi due anni e mezzo questi due partiti si sono fatti portavoce, almeno mediaticamente, della contestazione all’ondata conservatrice promossa dal partito al governo, Prawo i Sprawiedliwość (in italiano, Diritto e Giustizia). Alcuni rappresentanti di Nowoczesna si sono autosospesi dal partito per un mese per protestare contro la scelta dei propri colleghi che hanno disertato l’aula al momento del voto decisivo.

Nei giorni successivi al dibattito in Parlamento si sono svolte alcune manifestazioni nel paese, con proteste anche davanti alla sede del PiS. La doccia fredda subita dal comitato Salviamo le donne è riassunta nelle parole di una delle sue attiviste, Anna Karaszewska: “il 10 gennaio passerà alla storia come il giorno della disgrazia (…) le donne sono rimaste sole perché l’opposizione le ha deluse e non è stata capace di mobilitarsi”. Riecheggiando i suoi toni, l’amarezza si legge anche in quest’altra dichiarazione: “non c’è nessun partito che abbia avuto il coraggio di stare dalla parte delle donne”. Secondo le organizzazioni femministe, l’attuale legislazione spinge ogni migliaia di donne a scegliere l’opzione dell’aborto clandestino, che ovviamente è molto più pericoloso per la loro salute, o ad andare all’estero per ottenere le cure necessarie in un ospedale straniero.

 

Foto: Dariusz Gdesz