„Ciao Varsavia”: intymna podróż między ciałem, tożsamością i miejską melancholią

0
14

„Ciao Varsavia”, nowy krótkometrażowy film Diletty di Nicolantonio, to intymna i delikatna opowieść o tożsamości i ciele. Poznajemy historię Diany, młodej kobiety zmagającej się z zaburzeniami odżywiania oraz oczekiwaniami społeczeństwa. Wszystko dzieje się na tle melancholijnej i dekadenckiej Warszawy, w której samotność nabiera nowego wymiaru.

W 2025 roku film zdobył Nagrodę Andromeda na Festiwalu Filmowym w Rzymie i został określony przez jury jako „intymna i cicha podróż w głąb kruchości i siły młodej kobiety, która próbuje naprawić swoją relację z ciałem i ze światem”. W Polsce został pokazany 6 grudnia 2025 roku w Kinie Kultura w Warszawie w ramach przeglądu filmów krótkometrażowych „Shardana’s Reel”, organizowanego przez Stowarzyszenie Shardana.

O kulisach powstawania filmu opowiedziały nam Diletta di Nicolantonio, reżyserka i scenarzystka, oraz Sara Serraiocco, koproducentka wykonawcza.

Na zdjęciu: Carlotta Gamba, Diletta di Nicolantonio, Sara Serraiocco

„Film zrodził się z potrzeby mówienia więcej o zaburzeniach odżywiania we włoskich szkołach” – opowiada Diletta di Nicolantonio. – „Postanowiłam rozwinąć ten temat, opowiadając historię dziewczyny, która znajduje się w bardzo trudnym momencie swojego życia. Jej problemy w dużej mierze związane są z obrazem własnego ciała, które w naszym społeczeństwie ma ogromne znaczenie i jest nieustannie oceniane. Moja bohaterka jest w połowie Włoszką, w połowie Polką. Nie ma jednej, wyraźnej tożsamości, znajduje się pomiędzy dwiema kulturami. Będąc bardzo wrażliwą osobą, w niektórych sytuacjach idzie też na kompromisy i traci przy tym siebie”.

Miasto odgrywa w tej historii ważną rolę, odzwierciedlając samotność bohaterki. Przenosimy się do szarej i melancholijnej Warszawy, która wydaje się niemal wyjęta z lat 90.

„Wybrałam Warszawę jako miejsce zdjęć, ponieważ estetyka i pewna melancholia tego miasta bardzo przypominały mi to, co przeżywa bohaterka. Warszawa jest bardzo piękna, ale ma też mocne dekadenckie tony. Widzimy również klinikę w Konstancinie, której piękno z dawnych lat nadaje szczególny charakter scenom kręconym w jej wnętrzach. Dialogów jest niewiele, to miejsca i obrazy opowiadają najwięcej” – wyjaśnia Nicolantonio.

„Od razu zakochałam się w tym projekcie, w bardzo dojrzałym spojrzeniu Diletty i jej ogromnym talencie wizualnym” – mówi Sara Serraiocco, aktorka, dla której film był pierwszym doświadczeniem w roli producentki. – „Razem z operatorem Matteo Cocco bardzo zadbali o warstwę wizualną filmu, na przykład używając obiektywów rosyjskich i anamorficznych. Strona wizualna odzwierciedla to, co przeżywa bohaterka, pokazując między innymi jej dysmorfię ciała”.

Po realizacji krótkometrażowego filmu „Lukiskes”, nakręconego w więzieniu na Litwie, reżyserka skupia się na Polsce, gdzie mieszka od dwóch lat.

„Jestem pochodzenia włosko-chorwackiego. Mam więc w sobie trochę bałtyckiej krwi, która przyciąga mnie do takich miejsc, bardzo bliskich mojej kulturze. Uwielbiam także polskie kino za sposób opowiadania historii. Moimi ulubionymi reżyserami są Zanussi i Kieślowski. Bardzo interesuje mnie też architektura sowiecka”.

W przeważająco polskiej obsadzie zobaczymy dwoje znanych włoskich aktorów: Carlottę Gambę i Fortunato Cerlino.

„Carlotta Gamba była moim pierwszym wyborem do roli głównej bohaterki. Dzięki swojej szczerości i delikatności świetnie pokazała kruchość postaci. W jej spojrzeniu są ból i wrażliwość, których szukałam” – opowiada reżyserka.

„Ciao Varsavia” porusza złożone i aktualne tematy z niezwykłą subtelnością i autentycznością.

Jak wyjaśnia Nicolantonio: „Uważam, że ten film jest ważny, ponieważ pokazuje, jak bardzo chore jest nasze społeczeństwo. Wszyscy, zwłaszcza młodzi ludzie, jesteśmy silnie przywiązani do wyglądu zewnętrznego, narzuconego przez fałszywy i zdeformowany świat mediów społecznościowych. Wiele osób cierpi na zaburzenia odżywiania, nie akceptuje samych siebie. Wszystkim nam przydałby się powrót do rzeczywistości”.

„Jeśli nasz krótki metraż zdoła dotrzeć do wrażliwości młodych ludzi, zwłaszcza dziewczyn, które mogłyby utożsamić się z historią bohaterki, to znaczy, że osiągnęliśmy cel. Mamy nadzieję, że nasz przekaz dotrze do odbiorców” – dodaje Serraiocco.