DaniloPè: sztuka rysunku satyrycznego i miłość do drużyny Napoli 

0
134

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

Artykuł został opublikowany w numerze 79 Gazzetty Italia (luty-marzec 2020)

Danilo Pergamo, znany jako DaniloPè, artysta, ilustrator i rysownik satyryczny pochodzący z Neapolu, opowiada nam o magii swojej pracy i wielkiej pasji do drużyny Napoli

Danilo Pergamo alias DaniloPè

Kiedy narodziła się twoja pasja do rysunku? 

Moja miłość do rysunku istniała od zawsze… od kiedy pamiętam, zawsze rysowałem. Od dziecka zmuszałem ojca, żeby odtwarzał dla mnie postaci z komiksów, a później sam też musiałem spróbować. To była też moja broń przeciw nieśmiałości: często zmieniałem szkoły i rysunek pomagał mi zawierać nowe znajomości. Podobnie jak dzisiaj! 

Czy twój ojciec też rysuje? Czy to po nim odziedziczyłeś talent? 

Tak, powiedzmy że w mojej rodzinie wszyscy trochę rysują, nawet jeśli tylko ja przekształciłem to w zawód. Tak naprawdę więcej niż ojciec, rysowała moja matka, która od dziecka uwielbiała tworzyć portrety, podczas gdy moja siostra malowała. Ja zawsze bardziej koncentrowałem się na rysunku komiksowym. 

Jak wytłumaczyć polskim czytelnikom, co to jest vignetta? Myślę, że warto podkreślić, że we Włoszech istnieje tradycja rysowników tego typu.

Często myli się vignettę z komiksem, a czasem nawet z karykaturą. Tymczasem vignetta jest pojedynczą sceną, w której obecne są wszystkie elementy potrzebne do zrozumienia historii.

Arkadiusz Milik grający w barwach SSC Napoli, nawiązanie do złośliwych i niekiedy krytycznych komentarzy kierowanych w stronę polskiego zawodnika.

Jacy twórcy wywarli wpływ na twój styl? 

Na pewno okres tórczości i humor Leo Ortolaniego, odniesienia do kultury popularnej Zerocalcare i krytyka społeczna Makkoxa miały znaczny wpływ, przede wszystkim w czasie dorastania, podobnie jak mangi, które były podstawą mojego rysunku i tego, że z czasem zacząłem upraszczać detale. Uważam jednak, że komiks włoski osiągnął bardzo wysoki poziom. Chciałbym pewnego dnia zbliżyć się do tego świata, nawet jeśli różnica między pojedynczym rysunkiem satyrycznym a komiksem, czyli historią składająca się z wielu części, jest większa niż się wydaje. 

To, co prezentujesz z ironią w swoich rysunkach satyrycznych, czerpie siłę z popkultury (kino, seriale, piłka nożna…), z wiadomości, a czasem też z polityki. Twoje prace są zawsze świeże”, pełne życia, każdego tygodnia publikujesz w sieci coś nowego, a twoi fani w social media już ochrzcili Cię królem rysunków satyrycznych 2.0! 

Z tego punktu widzenia czuję się trochę jak gąbka”, ponieważ staram się cały czas być na bieżąco z tym, co się dzieje w okolicy i na świecie, i dosłownie pożeram” produkty przemysłu rozrywkowego, dzięki czemu mój sposób komunikacji jest pełen odniesień. Mam swoją wizję świata oraz życia i zwyczajnie próbuję się nim podzielić z innymi. Świadomość, że wiele osób odnajduje się w tym, co robię jest miłe i zachęcające do dalszej pracy. Często korzystam z mediów społecznościowych. Uważam, że w ciągu kilku lat poprzeczka znacznie wzrosła, społeczeństwo jest coraz bardziej wyczulone i trzeba jakości, aby przyciągnąć uwagę. 

Są ludzie, którzy piszą do mnie mówiąc, że po obejrzeniu mojego rysunku zaczęli szukać informacji na dany temat i dotarli do materiałów źródłowych, na których był inspirowany. To dla mnie wielki zaszczyt, który oznacza, że dostarczyłem nie tylko rozrywki, ale również informacji.

Oglądając twoje profile w social media  (FB, Instagram, Twitter) nie da się przeoczyć sympatii do piłki nożnej i do drużyny Napoli. Niebieski zespół jest często bohaterem twoich prac. 

Interesowałem się drużyną Napoli, kiedy byłem jeszcze dzieckiem, spędzałem dużo czasu z moim dziadkiem, który był wielkim fanem Napoli. To on przekazał mi tę pasję, którą później kultywowałem niemal wyłącznie poza domem, ponieważ w mojej rodzinie nikt, poza moim młodszym bratem, w ostatnich latach nie śledzi piłki nożnej. Dzieliłem tę pasję z przyjaciółmi i na forach internetowych. Wraz z pojawieniem się mediów społecznościowych zacząłem pisać, a następnie tworzyć fotomontaże po meczu, które bardzo często były kopiowane przez większe strony. Z tego powodu postanowiłem stworzyć coś, co stanie się łatwo rozpoznawalne i właśnie dlatego zacząłem tworzyć w formie rysunku satyrycznego, który jest teraz moim sposobem komunikacji ze światem.

Kto jest twoim ulubionym zawodnikiem w drużynie Napoli? 

Pomijając „bogów”, myślę, że miałem szczęście wiedzieć świetnych graczy Napoli i jeszcze bardziej docenić ich umiejętności, ponieważ przeżyłem ciężkie lata w ich historii. Jednym z nich jest Cavani, piłkarz, który sprawił mi wiele radości. Pamiętam, że miałem wypadek, w którym uszkodziłem sobie lewe oko i istniało poważne ryzyko, że je stracę. Kiedy dowiedziałem się, że na szczęście oko nie odniosło żadnych obrażeń, odmówiłem pozostania w szpitalu, ponieważ następnego dnia rozpoczynała się Liga Mistrzów, Napoli grało przeciwko Manchesterowi City. Ten gol Cavaniego ucieszył mnie tak, że podskoczyłem i rozerwałem sobie szwy! Dziś mam obsesję na punkcie Mertensa, który oprócz swoich umiejętności technicznych jest doskonałą esencją neapolitańczyka, ale jako (były) środkowy obrońca  nie mogę nie podziwiać dwóch „twardych” graczy, którymi są Koulibaly i Allan.

Co masz na myśli, mówiąc esencja neapolitańczyka gdy mówisz o Mertensie? Jestem ciekawa twojej definicji, ponieważ sam jesteś neapolitańczykiem.

Jeśli chodzi o Mertensa, jego neapolitanizm to styl życia. Ten Belg jest wesołym chłopakiem, zawsze wydaje się beztroski, obdarzony wyobraźnią, żartobliwy, ironiczny również w rozmowie.  

Oto przykład: Insigne, nawet w momentach maksymalnej wydajności, nie udało się zobyć serc fanów. Moim zdaniem jednym z powodów jest postawa. Jego wywiady są zawsze bardzo profesjonalne, korzystanie z mediów społecznościowych jest prawie wyłącznie powiązane ze sponsorem technicznym, co nie jest ciekawe dla fana. Z tego punktu widzenia Mertens lepiej wiedział, jak zdobyć serca fanów. Nawet w chwilach mniej radosnych dla zespołu, kibice byli dla niego bardziej życzliwi.

Napoli jest jedną z drużyn, która nie ma rywali w swoim mieście, tak jak w przypadku Milan/Inter, Lazio/Roma, czy Juventus/Torino. Nawet gdy przegrywa, może liczyć na wsparcie wiernych fanów. Jak wytłumaczyć zjawisko tej pięknej, żywej sympatii?

Myślę, że u neapolitańskich fanów z biegiem lat pojawiło się pragnienie odkupienia całego narodu.  W ostatnich latach niestety ta pasja nieco zanikła, Napoli przyczepiła sobie etykietę szczytowej drużyny, która jednak nie wygrywa i wielu fanom to się nie spodobało, a konsekwencją tego był coraz bardziej pusty stadion aż do czasu wydarzeń z zeszłego roku (seria meczów przegranych u siebie, nagła zmiana trenera), które niestety stworzyły nieprzyjemną i zdecydowanie niestandardową sytuację dla fanów Napoli. Mamy nadzieję, że problem zostanie szybko rozwiązany, Napoli bardzo potrzebuje dwunastego zawodnika. 

Co sądzisz o Gattuso w roli nowego trenera drużyny? 

Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, aby to ocenić. Z pewnością zwolnienie trenera nigdy nie jest przyjemne, ponieważ oznacza to niepowodzenie projektu i jest to złe dla klubu. W Napoli nie byliśmy przyzwyczajeni do zwolnień, więc to trochę boli, zwłaszcza jeśli zwolniony zostaje trener takiego kalibru jak Ancelotti, którego zawsze uważałem za jednego z największych w historii. Mimo wszystko podoba mi się determinacja Gattuso, przez lata Napoli pokazało, że potrzebuje dobrych trenerów, aby utrzymać koncentrację drużyny na wysokim poziomie, takich jak Mazzarri lub sam Sarri. Ancelotti prawdopodobnie nieco stracił tę umiejętność, ponieważ od wielu lat przywykł do trenowania drużyn składających się z graczy przyzwyczajonych do wygrywania i samodzielnie zarządzających poziomem uwagi. Natomiast drużyna Napoli potrzebuje kogoś, kto sprawi, że stanie się bardziej żywa. Mam nadzieję, że Gattuso będzie w stanie tego dokonać, ponieważ Napoli, które obecnie jest tak nisko, to smutny widok.

Autor jako bohater własnych prac wizualnych

Czy zawodnicy Napoli obserwują twój profil na Facebooku? Wśród nich są także dwaj Polacy!

Niektórzy śledzą mnie i znają, jest to dla mnie powód do dumy, który oznacza, że odnajdują się w mojej twórczości. Niestety nie Zieliński i Milik. Jednakże to zawodnik nr 99 jest często bohaterem moich rysunków. Ale w przyszłości, kto wie! 

Pamiętasz jaki był twój pierwszy rysunek, który odniósł sukces w mediach społecznościowych?

Jeśli chodzi o rysunek, który odniosła duży sukces, najbardziej krążył i sprawił mi najwięcej radości to był ten, przedstawiający Mertensa jako chłopca z zaułków Neapolu, gdzie matka nazywa go „ciro” tak jak nazywają go w drużynie. Jest to rysunek, do którego jestem bardzo przywiązany, zarówno dlatego, że został udostępniony przez samego Driesa, co sprawiło że poznało mnie wiele osób, ale również dlatego, że ten rysunek pozwolił Mertensowi zobaczyć siebie w mojej interpretacji, to tak jakbyśmy zobaczyli jego status “neapolitańczyka urodzonego gdzie indziej” z tego samego punktu widzenia. Bardzo mnie to ucieszyło i dlatego mam sentyment do tego rysunku.”

Aktorka Cristiana dell’ Anna i jej Patrizia Santoro, ważna bohaterka serialowej “Gomorry”

Wiele uwagi w rysunkach poświęciłeś serialowi “Gomorra”, który osiągnął ogromny sukces na świecie. Z jedną z bohaterek – Cristiną Dell’Anna (znaną widzom z roli Patrizi) – nawiązałeś też niezwykłą współpracę artystyczną.

Miałem – i mam – szczęście, że spotkałem wielu aktorów grających w tym serialu, niektórzy z nich stali się moimi bliskimi przyjaciół i cieszę się z tego powodu. Jeśli chodzi o serial Gomorra, mogę się tylko cieszyć z jego sukcesu, który ostatecznie sprawił, że włoski serial, zrealizowany w Neapolu, znalazł się w czołówce światowych seriali. To wielka duma.

W ciągu kilku lat Cristiana stała się jedną z moich najlepszych przyjaciółek, mamy bardzo podobne wizje i to nas połączyło. Zrobiliśmy razem kilka rysunków satyrycznych, zwłaszcza na temat integracji między narodowościami i kulturami, temat bardzo bliski nam obojgu. W przygotowaniu mamy pewne projekty, ale w tej chwili nie mogę jeszcze nic powiedzieć! 

Czy zdarzyło się, że jeden z twoich rysunków satyrycznych został zinterpretowany w negatywny sposób, przeciwnie do twoich zamiarów? 

Niestety tak, szczególnie w przypadku rysunków innych niż te, dotyczące piłki nożnej. Rysunki satyryczne na temat migrantów lub smutna historia Stefano Cucchiego, przyniosły mi wiele nieprzyjemnych wiadomości, niektóre z nich były bardzo nieżyczliwe. W takiej sytuacji Media społecznościowe są bronią w rękach ludzi, którzy uważają, że mogą pisać co chcą, bez ponoszenia konsekwencji. W rzeczywistości media społecznościowe i władze powinny w większym stopniu zwrócić na to uwagę.

Czy myślałeś kiedyś o stworzeniu komiksu poświęconego “Serie A”? 

Tak jak powiedziałem wcześniej, różnica między vignettą, a komiksem jest dość duża. Ale tak, naprawdę chciałbym móc opowiedzieć historię o mojej drużynie Napoli. Być może zwycięskiej. Trzymajmy kciuki!  

tłumaczenie pl: Paweł Siwek

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski