Dziewczyna i szachy. Mistrzowska rozgrywka Sofonisby Anguissoli

0
123

Malowała niemal same portrety. Miała pięć sióstr i ojca-humanistę, który w czasach, gdy podstawowym obowiązkiem kobiety było wyjść za mąż i rodzić dzieci, zapewnił swoim córkom staranne wykształcenie. Jej malarstwo znali Michał Anioł, Peter Paul Rubens, Caravaggio i Anton van Dyck. Sofonisba Anguissola używała czystych, mocnych barw, doskonale rysowała i potrafiła uchwycić charakter portretowanej osoby. Dzisiaj jej obrazy są niewątpliwym skarbem wielu kolekcji. Szczęśliwie w polskich zbiorach posiadamy dwa dzieła Anguissoli. O „Autoportrecie przy sztaludze” ze zbiorów zamku w Łańcucie pisaliśmy w 2020 roku. Tym razem przedstawiamy jej „Grę w szachy”, obraz z kolekcji Fundacji Raczyńskich na stałe prezentowany w Muzeum Narodowym w Poznaniu.

Dzieło powstało we wczesnych latach twórczości Sofonisby, gdy malarka miała zaledwie dwadzieścia trzy lata. Przedstawia trzy siostry przy stoliku szachowym i piastunkę przyglądającą się scenie. Wiemy dokładnie, kto znajduje się na obrazie, bowiem artystka sygnowała go w ciekawy sposób. Na obrzeżu szachownicy znajduje się inskrypcja po łacinie: „Panna Angussola, córka Amilcara, namalowała z natury swoje trzy siostry i piastunkę”.

„Grę w szachy” określa się jako grupowy portret kobiecy zaaranżowany na scenę rodzajową, ale także dzieło o narracji metaforycznej. Dodatkowo jest to obraz namalowany przez kobietę, co pozwala sytuować go w obszarze badań feministycznej historii sztuki. W XVI-wiecznej Italii, tak jak w całej Europie, kobiety nie miały wstępu na uczelnie wyższe i jeśli się kształciły, to jedynie dzięki decyzji ojców, jak w przypadku Sofonisby. Nie było to jednak aż tak rzadkie, jak się powszechnie uważa. Wykształcone kobiety w Italii były cenione, uczyły się w warsztatach ojców lub własną pracą zdobywały uznanie mecenasów, bądź miejsce na uniwersytecie. Tak było w przypadku Elisabetty Sirani, Lavinii Fontany i Artemisii Gentilleschi. Sofonisba podporządkowała się regułom epoki, ale dzięki talentowi i ciężkiej pracy do końca życia zarabiała na utrzymanie malarstwem. Przyczynił się do tego jej ojciec.

Amilcare Anguissola świadomie wysłał córkę na naukę malarstwa i wkrótce bardzo intensywnie zajął się jej karierą. Rozsyłał listy, polecał malarstwo Sofonisby na dworach arystokratów, zabiegał o zlecenia, sprzedawał obrazy. Zaangażował się pełnym sercem, co wkrótce przyniosło efekty, bo dzięki jego staraniom młoda malarka została zatrudniona przez dwór w Madrycie. W swoich czasach jako kobieta malująca i utrzymująca się z pracy własnych rąk była jednak osobliwością. Wszelkie dokumenty z epoki ukazują malarkę jako osobę szanowaną przez dwór królewski, a także przez całe środowisko, głównie arystokratyczne, z którym miała do czynienia. Ceniono jej malarstwo za umiejętność uchwycenia emocji w twarzach portretowanych osób, za świadomy dobór barw, elegancję i realizm.

„Gra w szachy” to ciepła scena domowa dokumentująca fragment życia rodziny malarki. Co możemy z niej wyczytać? Przede wszystkim obraz pokazuje dziewczyny z domu arystokratycznego, o czym świadczą ich ubrania, fryzury, obecność piastunki i zajęcie, któremu się oddają. Od lewej siedzi Lucia, pośrodku najmłodsza Minerva, a po prawej Europa. Stara piastunka została ukazana jako wychylająca się zza prawej krawędzi obrazu. Ciekawe jest to, że pierwotnie artystka przewidziała jej postać z drugiej strony, co wykazały badania konserwatorskie. Piastunka została jednak zamalowana, a następnie jej wizerunek powstał z prawej przykrywając część pejzażu. Każda z dziewcząt ma modny strój z jedwabiu, aksamitu, jedwabnego adamaszku, batystu. Skromnie upięte i gładko zebrane z czoła włosy są ozdobione opaskami z perłami, a szyje złotymi łańcuszkami. 

Niektórzy badacze sugerują, że obraz może być traktowany jako alegoria różnych etapów życia kobiety. Bardziej właściwe wydaje się być rozpatrywanie innego znaczenia obrazu. Młode dziewczyny grające w szachy, czyli jawnie prezentujące swoje intelektualne umiejętności? Jeszcze kilka dekad wcześniej szachy były grą przeznaczoną w zasadzie dla mężczyzn. Pod koniec XV wieku, podczas wypraw odkrywczych i kolonizacyjnych finansowanych przez Izabelę, królową katolicką, szachy stały się intelektualną rozrywką powszechną w kręgach arystokratycznych. Stało się tak ze względu na zmiany w regułach tej starej gry. Pionek królowej zyskał największą swobodę ruchu, co być może należy rozpatrywać pod kątem symbolicznym, jako honor dla królowej Izabeli. Szachowa rozgrywka stała się bardziej dynamiczna i zapewne z tego powodu cieszyła się coraz większą popularnością. Była tym, co wymagało sprawności intelektu, a więc pokazanie na obrazie swoich sióstr zorientowanych w zasadach i spędzających czas na grze w szachy było prawdopodobnie dokładnie przemyślanym działaniem. Symbolicznie szachy łączy się z mądrością, strategią, logiką, a więc cechami, których kobietom nie przypisywano. Szachownicę porównywano do świata, a Sofonisba, wychowana w mieście, w którym kultura Niderlandów była znana, na pewno rozpoznawała elementy emblematyki. Emblematy rozwinęły się na początku XVI wieku w Holandii, ale ich źródeł należy doszukiwać się już w starożytności, a we Włoszech w pierwszej połowie XV wieku. Były to trójczłonowe dzieła składające się z motta, rysunku oraz epigramu, najczęściej w formie czterowiersza. Powszechnie stosowali je tacy artyści, jak Dosso Dossi i Johannes Vermeer. Niektóre ich obrazy można odczytywać niczym skomplikowane narracje erudycyjne. Oprócz emblematycznego znaczenia Sofonisba być może sięgnęła po wzorzec literacki, a konkretnie po poemat „Szachy” wydany w Cremonie w 1527 roku autorstwa biskupa i humanisty Marca Girolama Vidy. Opisał on rozgrywkę pomiędzy olimpijskimi bogami, gdzie szachownica stała się polem śmierci. Zgodnie z emblematyką Vida w szachowym poemacie zwrócił uwagę na metaforyczne znaczenie. Bóg po zakończonej partii zbierał pionki do worka. Symbolicznie zatem figury pokonane musiały się znaleźć we władaniu śmierci. Szachy, jako rozrywka dworska wskazująca na mądrość gracza, były więc także kojarzone ze sprawami ostatecznymi.

Amilcare i jego żona Bianka wkładali mnóstwo wysiłku w zapewnienie wykształcenia wszystkim córkom, którym nadali imiona nawiązujące do historii starożytnej Kartaginy. Sofonisba otrzymała imię kobiety ze znakomitego kartagińskiego rodu, oświeconej i wielkiej urody, jak pisał w biografiach słynnych kobiet Boccaccio. Rodzina Anguissola obracała się w kręgach humanistów, ludzi wykształconych, twórców, wybitnych w swoich czasach autorów pism filozoficznych i dydaktycznych. Wiele osób z tego środowiska było przekonanych o konieczności edukowania kobiet. Dziewczęta zatem wzrastały w poczuciu własnej wartości, ale świadome tego, że o każdy aspekt życia poza małżeństwem i macierzyństwem trzeba będzie zawalczyć. Sofonisba doskonale zdawała sobie z tego sprawę i przedstawiła swoje siostry jako osoby wykształcone i pochodzące z wysokiego rodu. Zapewne dlatego stroje są tak wyszukane, a dziewczynki oddające się popołudniowej rozrywce, noszą perły, złoto i kosztowne adamaszki. Stół jest pokryty wschodnim kobiercem o typowym dla Anatolii wzorze zwielokrotnionych ośmiokątów. Wszystkie te elementy świadczą o wysokim statusie rodziny. Cremona znajdowała się wówczas pod rządami Habsburgów, które utrzymywały stosunki gospodarcze i kulturalne z rozwijającymi się Niderlandami. Wpływ sztuki z północy Europy, gdzie malarze szczególną uwagę poświęcali na malowanie tkanin jest widoczny także w tym obrazie. Możemy rozpoznać skomplikowane wzory tkackie, rodzaj materii, hafty, lamówki, koronki, a nawet rodzaj ściegów. Bywając w domach ludzi oświeconych i w posiadłościach włoskich arystokratów baczne oko Sofonisby na pewno dostrzegło niejeden obraz mistrzów niderlandzkich.

Dzieło znajduje się w polskich zbiorach od 1823 roku, kiedy książę Atanazy Raczyński zakupił je w Paryżu za trzy tysiące franków. 

„Gra w szachy”, poza tym, że to intymna scena z życia rodzinnego, jest zatem po wielekroć cennym dziełem dla współczesnych badaczy sztuki renesansowej. Biorąc pod uwagę każdy aspekt: malarskość, realizm, scena codzienna, alegoryczne znaczenie, świadectwo epoki, historię feminizmu, erudycyjne treści i pewnie wiele innych, Sofonisba Anguissola po mistrzowsku rozegrała obraz. 

Sofonisba Anguissola, Gra w szachy, 1555, olej i tempera na płótnie, wymiary 72 x 97 cm, Fundacja im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu

 

Podczas pisania korzystałam z książki Danieli Pizzagalli „Sofonisba. Pierwsza dama malarstwa” i katalogu wystawy „Brescia. Renesans na północy Włoch”.