Stefano Lavarini – świetlana przyszłość polskiej siatkówki kobiet

0
183

Stefano Lavarini to obecny trener reprezentacji Polski w siatkówce oraz włoskiego klubu Igor Gorgonzola Novara. Jego sukcesy to m.in. mistrzostwo Brazylii, srebrny medal na Klubowych Mistrzostwach Świata i brąz na Mistrzostwach Azji. Lavarini opowiada nam o swoich doświadczeniach z ostatnich FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Kobiet 2022 rozgrywanych w Polsce i Holandii oraz o perspektywach reprezentacji Polski.

Jak oceniasz ten pierwszy sezon za sterami reprezentacji Polski?

Był bardzo intensywny. Zaczęliśmy od turnieju VNL już kilka dni po pierwszym spotkaniu. Było to wyzwanie, bo musiałem poznać i zrozumieć dziewczyny. Podczas zawodów, nawet gdy graliśmy ważne mecze, mieliśmy dużo czasu na pracę na siłowni i poznawanie się. Potem po VNL przygotowywaliśmy się wspólnie do mistrzostw świata. Mieliśmy szansę dobrze się zorganizować i w mistrzostwach poprawiać naszą grę, która zaprowadziła nas do ćwierćfinału i dała trochę satysfakcji. W końcu był to sezon pełen dobrych chwil i ciężkiej pracy, z której czerpaliśmy satysfakcję. Ale przede wszystkim był to sezon, który wydaje się dawać bardzo ciekawe perspektywy na przyszłość.

Co sądzisz o tych ostatnich Mistrzostwach Świata?

Myślę, że to były dobre mistrzostwa, nawet jeśli nie na wyjątkowym poziomie. Jeśli chodzi o czołowe drużyny na świecie, roczne opóźnienie Igrzysk Olimpijskich prawdopodobnie opóźniło zmianę pokoleniową, której dokonuje wiele drużyn. W tym roku niektóre z najważniejszych zespołów miały mało czasu na wprowadzenie w życie tej zmiany. W konsekwencji zaobserwowano pewne braki z punktu widzenia doświadczenia na poziomie międzynarodowym. Nam udało się poprawiać grę z meczu na mecz, pokazując, że poświęceniem i oddaniem jesteśmy w stanie się rozwijać, a patrząc w przyszłość mamy możliwość dotarcia do poziomu najlepszych drużyn i zdobycia kilku pozycji w światowych rankingach, aby mieć większe szanse na zakwalifikowanie się do kolejnych igrzysk olimpijskich. Ale także by być bardziej konkurencyjnym na poziomie europejskim i być może na poziomie światowym.

Jaka była atmosfera podczas meczów?

Atmosfera na meczach rozgrywanych w Polsce była czymś wyjątkowym, niesamowitym. Z pewnością będzie to jedno z najlepszych wspomnień, jakie zachowam z tego wydarzenia. Poczułem wielkie ciepło, wielkie zaangażowanie ze strony wszystkich Polaków, nie tylko na arenie, ale i poza nią. Na ulicy spotykałem wielu ludzi, którzy zawsze byli gotowi nieść słowo otuchy, okazując szczególną uwagę temu, co robimy. To wszystko utwierdziło mnie po raz kolejny w przekonaniu, że siatkówka w Polsce to sport cieszący się niezwykłą popularnością i kiedy drużyna wyszła na boisko, reprezentowanie tego kraju było dla mnie zaszczytem.

Powiedziałeś w wywiadzie, że te mistrzostwa są częścią długoterminowego planu, jaką przyszłość przewidujesz dla polskiej drużyny?

Ten pierwszy sezon był niewątpliwie ważnym doświadczeniem, ponieważ mieliśmy również okazję rywalizować w imprezie na poziomie mistrzostw świata. Ale nadal uważam to za punkt wyjścia, ponieważ naszym projektem jest zbudowanie silnej drużyny i równolegle wzrost całego ruchu kobiecej siatkówki, w którym reprezentacja narodowa odgrywa fundamentalną rolę jako bodziec. Bez wątpienia zajmie to trochę czasu, będzie wymagało dużo pracy. Każdy sezon będzie okazją do rozwoju. Celujemy w zdecydowanie wyższy poziom, który pozwoli nam konkurować z najlepszymi reprezentacjami świata. Myślę, że mamy duży potencjał i bardzo utalentowane zawodniczki. Teraz kolejnymi etapami są nowa edycja VNL, mistrzostwa Europy, w których ponownie spróbujemy znaleźć się wśród najlepszych drużyn, a następnie kwalifikacje do igrzysk olimpijskich, które będą bardzo wymagającym sprawdzianem, bardzo zależy nam na kwalifikacjach!

Jak oceniasz włoski ruch siatkarski?

Cóż, chodzi o światową elitę. Myślę, że liga włoska jest najlepszą ligą na świecie. Reprezentacja Włoch jest światowym liderem, ale przede wszystkim uważam, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat Włochy zbudowały wysokiej jakości ruch nawet na poziomie młodzieżowym, szkołę siatkówki nawet na poziomie młodzieżowym w kraju, który nie należy do najbardziej zaludnionych wśród wiodących narodów świata w tym sporcie.

Dlaczego włoscy trenerzy różnych dyscyplin sportowych są tak poszukiwani za granicą?

Uważam, że sukces włoskich trenerów, w odniesieniu do kobiecej siatkówki, a w szczególności mojego doświadczenia, wynika głównie z tego, że trenerzy włoscy uczyli się w ostatnich dziesięcioleciach na wzór najlepszych szkół siatkówki. Następnie metody pracy opartej właśnie na tym, czego nauczyliśmy się w najlepszych szkołach i na tym, czego doświadczyliśmy, dzięki możliwości życia w bliskim kontakcie z najlepszymi sportowcami na świecie. Ponieważ większość najlepszych sportowców na świecie ostatnich dwudziestu lat przeszła przez nasze mistrzostwa. Zawsze mieliśmy wielką zdolność do dzielenia się i wzrastania porównując się wzajemnie. Myślę, że mogę powiedzieć, że my, włoscy trenerzy, zawsze mieliśmy przyjemność dzielić się naszą wiedzą, a także uczyć się od siebie nawzajem, promując w ten sposób rozwój całego ruchu poprzez porównywanie. Oczywiście odnosimy sukcesy również dzięki naszemu stylowi, który nie chcę powiedzieć, że jest lepszy lub gorszy od innych, ale jest nasz – inny i ewidentnie doceniany, dodający pewności siebie.

Co najbardziej lubisz w Polsce? Z jakimi wspomnieniami wróciłeś do Włoch?

W Polsce odnalazłem się bardzo dobrze. Szczerze mówiąc, nie miałem zbyt wiele czasu na zwiedzanie kraju. Polska kultura, Polacy, to, co poznałem, to trochę to, co mam w relacjach z moim sztabem i zawodnikami. I muszę powiedzieć, że z tego, co udało mi się zobaczyć, a było tego niewiele, bardzo podobały mi się miasta, które odwiedziłem, miasta pełne historii i bardzo przyjemne do życia. Jedna rzecz, która bardzo mnie uderzyła, to wspaniała przyroda podziwiana podczas podróży samochodem między jednym miastem a drugim. Z punktu widzenia kontaktów międzyludzkich Polska, którą znam, to tylko Polska moich pracowników i z nimi może miałem szczęście, ale czuję ogromną harmonię, znalazłem wielką otwartość i zdolność do dialogu. Z tego, co przeżyłem w tym pierwszym doświadczeniu, mam przeczucie, że będę bardzo szczęśliwy w Polsce. Po doświadczeniu Mistrzostwa Świata wróciłem do Włoch ze wspaniałymi wspomnieniami, a przede wszystkim z bardzo silną motywacją na przyszłość.