Home » Lifestyle » Diana Łapin

Diana Łapin

Prawdziwa artystka, jakością i talentem dorόwnuje światowej sławy fotografom. Tak jak jej dzieła, tak i ona sama ciągle się zmienia. Nowy kolor włosόw, nowa fryzura, zdjęcia fashion, artystyczne, z wydarzeń. Diana lubi zaskakiwać i jest jej pełno wszędzie: w księgarniach, na rozdaniu nagrόd we włoskiej MTV, w architekturze, czy na wybiegach londyńskiego tygodnia mody, a nawet w polityce. Związana na stałe z pόłnocą Włoch (Genuą, a obecnie Mediolanem) przygotowuje się do kolejnych ważnych projektόw: sesji fotograficznej dla włoskiego prestiżowego magazynu LUI, kilku wystaw oraz… to tajemnica. Bez tajemnicy nie byłoby niespodzianki, a na nią wszyscy, w przypadku Diany, czekają!

Jak trafiłaś do Genui?

Do Genui trafiłam poprzez projekt Erasmus, w 2006 roku, z Uniwersytetu Wrocławskiego (Filologia Klasyczna i Kultura Śrόdziemnomorska). Mieszkałam tam do 2013 roku i niedawno przeniosłam się do Mediolanu. Genua jest trudnym miastem. Pięknym, ale o niewielkim rozwoju. Wiele zawdzięczam, niestety zmarłemu niedawno, agentowi prasowemu, Cosimo De Mercurio, ktόry po obejrzeniu przez przypadek mojej wystawy zaproponował mi wspόłpracę. Dzięki niemu poznałam wielu moich pόźniejszych klientόw, wspόłpracownikόw i znajomych. Poznałam rόwnież cudownych ludzi i firmy, ale niestety ogόlnie rzecz biorąc rynek genueński jest bardzo trudny i zamknięty. We Włoszech na razie planuję rozwόj w Mediolanie. Moim planem jest poszerzanie znajomości, więc mam nadzieję z czasem pracować coraz więcej zagranicą: zdarzają się wspόłprace w Niemczech, w Londynie… Nie wykluczam, że pewnego dnia znajdę się w innym kraju, ale nie chcę zrywać kontaktόw z Włochami.

Jesteś cenioną artystką. Z kim wspόłpracujesz?

Dziekuję. Jestem ciągle bardzo “wolnym freelancerem” (pozwolę sobie na ten pleonazm), pracuje z agencjami reklamowymi, dla rόżnych firm, architektόw, profesjonalistόw w rόżnych dziedzinach. Niektόrych stałych i ważnych klientόw można znaleźć na mojej stronie: www.dianalapin.com. Dodam, że zaczynam wspόłpracę z agencją modelek w Mediolanie. Czasem wspόłpracuję w Polsce z agencją Pani Grabowskiej z Bielska-Białej, w lutym będę na London Fashion Week oraz zrobię dwie sesje z młodą stylistką z Hamburga oraz ze stylistą polskim Darien Mynarski. Mam na swoim koncie trochę publikacji w międzynarodowych magazynach modowych jak CHAOS Magazine (NY), Tantalum Magazine, Ellements Magazine i innych. Wkrόtce wyjdą też nowe sesje w LUI Magazine z Mediolanu.

Wiele polskich nazwisk. Co sądzisz o polskim rynku mody?

Polski rynek mody jest na dobrej drodze do rozwoju. Dotychczas miałam przyjemność wspόłpracować z Anną Drabczyńską i z wyżej wymienionym Darienem Mynarskim (ktόry mieszka i pracuje w Londynie), ale co do polskich projektantόw nie chciałabym teraz rzucać nazwiskami przypadkowo, ponieważ jestem na etapie ich poznawania i właśnie ze świetną specjalistką PR z Wrocławia, Joanną Gołębiewską, chcemy zbliżyć się do tego tematu w Polsce. W ostatnich latach jestem jednak skupiona bardziej na rynku włoskim.

U kogo brałaś lekcje z fotografii modowej?

Co do zdjęć fashion, pierwsze doświadczenie zdobyłam z Arturem Bieńkiem w Bielsku-Białej. Od zawsze wolałam obecność człowieka na fotografii. W fotografii fashion znajduję upust dla mojej potrzeby kultu sztuki, pomimo iż jest to bardzo konsumpcjonistyczny sektor. Połączenie sił stylisty, makijażystów i fryzjerów oraz modeli we wspόłpracy z fotografem to coś pięknego.

Bierzesz udział w mediolańskich lub londyńskich pokazach mody?

Byłam zaproszona przez Milk Tv z Berlina na Berlin Fashion Week parę lat temu, pόźniej brałam udział w pokazie hamburskiej szkoły mody JAK. W Mediolanie, pomimo iż mam już paru klientόw, to jeszcze nie pojawiam się często w tym środowisku, ale przyznam, iż zdecydowanie bardziej bawią mnie sesje zdjęciowe niż pokazy: tu potrzebna jest dobra baza techniczna i znajomość zasad, ale nie jest to fotografia kreatywna, ktόrą tak kocham. Czuję się wolna, kiedy mogę działać na osobiście ustalonym planie: czy to fashion, czy portret, czy zdjęcia reklamowe. Oczywiście nie pogardzam pokazami mody, jest to mimo wszystko cudowne doświadczenie.

Jesteś członkinią wielu fotograficznych stowarzyszeń, ale też założycielką tzw. PLITu. Co to takiego?

Od 2008 roku jestem członkinią ZPAF – Zrzeszenia Polskich Artystόw Fotografόw. To najważniejsze i największe zrzeszenie fotografόw w Polsce. Aby się do niego dostać należy przejść przez egzamin oraz zaprezentować swόj projekt w fotografii niekomercyjnej. Jestem rόwnież członkinią Art Commission z Genui, to takie stowarzyszenie artystyczne. Organizuje wydarzenia, wystawy, konkursy w rόżnych dziedzinach sztuki na terenie Genui, w innych miastach i czasem za granicą. PLIT to projekt polsko-włoski. Zorganizowaliśmy Festiwal dla Dzieci w kilku miastach w Polsce i we Włoszech, w którym brali udział fotografowie z Polski (między innymi ze ZPAF), Włoch, Holandii i Rosji. Podczas wystawy były zorganizowane rόżne atrakcje dla dzieci i rodzicόw. Obecnie mam nowy pomysł na projekt z ramienia PLIT, który powstał z chęci wspόłpracy międzynarodowej, oczywiście szczegόlnie pomiędzy krajami, ktόre bezpośrednio wpłynęły na moje życie.

Jakiego fotografa cenisz najbardziej?

W fotografii mody przykładem może być Ruven Afanador, Eugenio Recuenco, Annie Leibovitz czy Polak Szymon Brodziak. We współczesnej fotografii reportażowej według mnie niezmiernie postępowy jest Steve McCurry, ale proponuję zagłębić się w jego tworczość i pominąć sławne portrety, ktόre są oczywiście dobre, ale nie ukazują umiejętności reporterskich. Włoskim bardzo interesującym i sławnym autorem na pograniczu fotografii reklamowej, pejzażowej i fine art jest Franco Fontana.

Organizujesz również wystawy i wspόłpracowałaś z wieloma wybitnymi osobistościami. Czy będzie można zobaczyć cię w najbliższym czasie w Polsce?

Tak, organizuję i wspόłorganizuję eventy, między innymi z Art Commission. W tym momencie jestem bardzo skupiona na nowym środowisku Mediolanu. Wcześniej wspomniałam o projekcie z ramienia PLIT, ale niestety nie mogę na razie zdradzić o czym mowa, ponieważ jest w fazie powstawania. Poza tym mam ważny projekt, Lens on Wine, ktόry narodził się we Włoszech i jest skierowany do Polski i Rosji: proponujemy pobyty we Włoszech z atrakcjami i szkoleniami w sektorze turystyczno-żywieniowym. Kto jest zainteresowany może się z nami skontaktować. Oprόcz tego, ostatnio brałam udział w kilku wystawach i konkursach w Genui, w Polsce prawdopodobnie zrobimy artystyczną sesję fashion z Wicemiss Polski. Co do innych wydarzeń, planujemy z Art Commission kilka wystaw w Mediolanie we wspόłpracy z Galleria Porpora oraz moją osobistą wystawę z siecią ksiegarni Feltrinelli. Co do wspόłpracy z architektami to dotyczy ona publikacji książkowej z Università di Architettura di Genova pod okiem arch. Massimiliano Giberti. Realizuję rόwnież serię okładek do książek dla wydawnictwa Libero di scrivere, praca ta powinna zakonczyć się wystawą. Pomysłόw jest dużo, jestem otwarta na wspόłpracę między Włochami a Polską, także zachęcam do kontaktu, zawsze warto sprόbować!

Tags