Lamborghini Miura SV – Wielkie Piękno

0
46

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

Tego odcinka naszego cyklu nie mogłem się doczekać. Mamy wiosnę. W słuchawkach Vivaldi, a przed oczami Botticelli i jego oniryczna “La Primavera”. Będzie więc o… PIĘKNIE. Pięknie w stylu włoskim. Znajdujemy je tam w krajobrazie, w architekturze, w sztuce, a nawet… na talerzu. 

Dlaczego Włosi produkują piękne samochody? Dla mnie to proste. Samochód w języku Gabriele D’Annunzio (la macchina) jest rodzaju żeńskiego. Wystarczy? No dobrze, dla porównania – niemieckie das Auto jest rodzaju nijakiego… 

Wspomniałem o D’Annunzio, który będąc wielkim fanem motoryzacji, a także wielbicielem kobiet, jako pierwszy zaproponował zamianę nazwy w formie przymiotnika na rzeczownik rodzaju żeńskiego. Tak przekonywał Giovanniego Agnelli, właściciela FIATA do tej właśnie formy: ,,La macchina jest kobieca. Ma wdzięk, smukłość i żywiołowość uwodzicielki!”

Sofia Loren, Claudia Cardinale, Maria Grazia Cucinotta czy Monica Bellucci to ikony i kanony ,,bellezza all’italiana„. Dzisiaj poznajmy jeszcze jedną piękność. Przedstawiam Miurę. Miura powstała… Nie! Przepraszam, jak na boginię przystało ZOSTAŁA STWORZONA w Sant’Agata Bolognese. Jej twórcą był zaledwie 25-cio letni Marcello Gandini pracujący dla studia Bertone, a ojcem chrzestnym Ferruccio Lamborghini. Lamborghini urodził się 28 kwietnia 1916 roku, czyli pod znakiem Byka. Był zafascynowany walkami byków od swojej pierwszej wizyty w Andaluzji w 1962 roku; wtedy też zdecydował, że znakiem firmowym jego samochodów zostanie atakujący byk. 

Auto, pierwotnie oznaczone jako P400, dostało swoje imię na cześć andaluzyjskiej rodziny Miura zajmującej się od prawie 200 lat hodowlą słynnych z zawziętości byków. W 1966 Ferruccio Lamborghini osobiście pojechał zaprezentować w Lora del Rio swój nowy samochód Don Eduardo Miurze.

Jak opisać kształty Miury? Pamiętacie Anitę Ekberg i Fontannę di Trevi w Dolce Vita Felliniego? To jest właśnie to. Może tę scenę miał przed oczami MARCELLO! MARCELLO!… Gandini, kreśląc piękne i ekstrawaganckie jak na tamte czasy linie nadwozia. Skoro zajęło mu to tylko cztery miesiące, musiał o tym także śnić. Czy na granicy jawy i snu powstała mechaniczna wersja “Narodzin Wenus” Botticellego? Gdy patrzę na ,,rzęsy” wokół przednich świateł Miury – jestem przekonany, że tak właśnie było. 

Do tego rewolucyjny sposób otwierania maski silnika i bagażnika, później wielokrotnie naśladowany m.in. w Lancii Stratos czy Ferrari Enzo, wloty powietrza przy tylnych błotnikach – rozwiązanie kontynuowane przez Lamborghini w prawie wszystkich następnych modelach, od Coutacha Anniversario po obecnego Hurracana, i jeszcze to żebrowanie osłony tylnej szyby. Majstersztyk!

No dobrze, ale dlaczego Lamborghini zwrócił się do Bertone, przecież swoją przygodę z samochodami zaczynał trzy lata wcześniej od współpracy z Carrozzeria Touring? Powód był bardo prozaiczny: Touring upadła w 1966 roku, a studio Bertone nie było związane umowami z konkurencją, czyli Ferrari i Maserati. Prawdą jest, że Lamborghini nie był przekonany do tego projektu, twierdząc, że taki styl nadwozia zrobi mu świetną reklamę, ale ciężko będzie znaleźć choćby 50-ciu chętnych nabywców. Nucio Bertone przekonywał jednak: “Jestem jedynym, który potrafi uszyć but na twoją stopę.”

Za mechanikę odpowiedzialni byli inżynierowie Gian Paolo Dallara, Paolo Stanzani oraz kierowca testowy Bob Wallace. P400, czyli Posteriore 400 cm³ – co było mylące, gdyż silnik nie był umieszczony z tyłu. Był to pierwszy tzw. supercar, czyli auto drogowe z tak mocnym 12-cylindrowym silnikiem umieszczonym centralnie. Centralnie, czyli między osiami samochodu. W praktyce oznacza to, że silnik mamy umieszczony zaraz za przednimi fotelami. Prawdą jest, że rok wcześniej powstał De Tommaso Vallelunga z tak samo ulokowanym silnikiem. Jednak tylko cztery cylindry i pojemność 1,6 litra nie zasługiwały na miano supercar. Pierwszy użył tego terminu angielski dziennikarz motoryzacyjny L. J. K. Setright.

Gdy powstała, Miura była najszybszym drogowym autem na świecie. Osiągała 290 km/h, a przyspieszenia [0-100 Km/h w 4,8s] może jej pozazdrościć wiele dzisiejszych superaut. Tak spektakularne wyniki osiągnięto między innymi przez zmniejszenie masy samochodu. W tym celu użyto perforowanej ramy nośnej. Ferruccio Lamborghini dokonał tego, co od początku było jego celem: tym samochodem pokonał Ferrari.

Pierwsza wersja Miury miała wiele niedociągnięć konstrukcyjnych, które stopniowo poprawiano w wersji S, ale dopiero wersja SV [Super Veloce] z 1971 roku była w pełni dopracowana, stając się obiektem westchnień każdego mężczyzny. Zbudowano ich ok. 120-150 szt. Natomiast wszystkich wersji  w latach 1966-73 powstało ok. 763 szt.

Miura została pokazana po raz pierwszy na targach w Genewie w 1966 roku, natomiast szersza publiczność mogła ją podziwiać w czołówce kultowego filmu “Włoska robota” z 1969 roku z Michaelem Caine’em w roli głównej. Wersja SV – już bez słynnych rzęs wokół świateł. W tym ujęciu zapominamy o kobiecym wdzięku tego samochodu. Przed nami arena corridy i szarżujący hiszpański potwór. Prezentowany model jest produkcji niemieckiej firmy AutoArt. Jej modele występują w wielu kolorach. Ten jest jednak wyjątkowy, gdyż taka właśnie Miura stoi w Museo Lamborghini w Sant’Agata. Właśnie ten samochód w 2016 dla uczczenia 50 rocznicy powstania Miury ponownie zagościł na ranczo rodziny Miura w Andaluzji.

  • Lata produkcji: 1966 – 77   
  • Ilość wyprodukowana: Wersja SV 120-150 szt.
  • Silnik: V-12 60°
  • Pojemność skokowa: 3929  cm3 
  • Moc / obroty: 385 KM / 7850
  • Prędkość max: 290 km/h
  • Przyspieszenie 0-100 km/h (s): 4,8
  • Masa własna: 1293 kg 
  • Długość: 4359 mm 
  • Szerokość: 1760 mm
  • Wysokość: 1067 mm 
  • Roztaw osi: 2505 mm 

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski