Co kryją powieści kryminalne?

0
127

ten artykuł jest dostępny w wersji polski włoski

Każda pora roku jest dobra na czytanie książek. Wydawcy i księgarze prześcigają się w podsuwaniu publikacji, które mogą zainteresować miłośników dobrej lektury. Zbliżające się długie jesienno-zimowe wieczory, czas odosobnienia i wyciszenia, można ożywić dobrą, włoską powieścią kryminalną: o wciągającej fabule zorganizowanej wokół zbrodni oraz towarzyszących jej okolicznościach, o dochodzeniu i ujawnianiu sprawcy.

Obfita „produkcja” tego gatunku i popularność autorów „kryminałów” w każdym kraju i języku skłania do zadania sobie pytania o przyczyny, jakie kierują naszą ciekawość w stronę mrocznych stron życia – jednostek, społeczeństw czy też określonej epoki historycznej. Zatem pojawia się pytanie o prawdę zawartą w opowieściach – wydawałoby się – opartych na fikcji.

O tym, że ten intensywnie rozwijający się gatunek (który doczekał się już wielu pododmian takich jak powieść sensacyjna, sensacyjno-historyczna, detektywistyczna, policyjna, noir, horror, thriller, legal thriller) został już właściwie doceniony, świadczą poświęcone mu badania i konferencje naukowe: okazuje się, że może być nośnikiem poważniejszych treści o charakterze socjologicznym, psychologicznym, kulturoznawczym filozoficznym.

Włoskie gialli doczekały się opracowania pt. Storia del giallo italiano (Luca Crovi, Marsilio Editori, 2020). Jest to swego rodzaju encyklopedia, lecz o nieco innym i lżejszym ujęciu, w której „przypisano rolę bohatera zbiorowego utworom i ich autorom, tym samym tworząc obszerną opowieść chóralną, w której liczne głosy następują po sobie, prowadząc dialog, łącząc się w logiczny ciąg – pozornie przypadkowy: pamięci, epoki historycznej, miejsca akcji i prowadzonego śledztwa.” (…) „Jednym słowem: jest tam wszystko to, co interesuje pasjonatów tego gatunku, ale też i zwykłych czytelników, którzy dzięki powieściom kryminalnym dowiadują się, jak są prowadzone – a raczej jak powinny być prowadzone – dochodzenia w naszym kraju”. (3 września 2020 – Andrea Marini).

Pomimo, że złoty okres dla tego gatunku rozpoczyna się z początkiem XX wieku, w wielu krajach popularnością m.in. historii o Sherlocku Holmesie oraz klasycznych już powieści Agathy Christie (doskonale czytających się także w języku włoskim), i trwa w okresie międzywojennym (komisarz Maigret, bohater powieści Georges Simenona), powieść kryminalna we Włoszech tak naprawdę powstała i rozwinęła się po drugiej wojnie światowej: system polityczny dwudziestolecia międzywojennego zdecydowanie nie sprzyjał temu gatunkowi, gdyż pozostawał „w sprzeczności z pozytywnym wyobrażeniem włoskiego społeczeństwa, jakie reżim faszystowski zamierzał promować”.

Obecnie rynek powieści kryminalnych we Włoszech ma się dobrze. Wydawcy promują autorów gialli – jakże różnorodnych w stylu i podejmowanej tematyce! Bez wątpienia, decyduje o tym także doświadczenie życiowe i zawodowe autorów: wielu z nich zajmuje się pisarstwem, równocześnie z uprawianiem innego zawodu, doskonale dopełniając podejmowaną w książkach tematykę: są wśród nich dziennikarze, politycy, naukowcy, prawnicy, aktorzy. Każdy z nich zna doskonale realia, o których pisze, oraz wydaje się być w pełni odpowiedzialnym za słowo, znając jego siłę, a więc jest autorem – moim zdaniem – w pełni wiarygodnym.

Gianrico Carofiglio, autor powieści z gatunku legal thriller, pisze z pełną świadomością, że jego „trzy tak różniące się między sobą działalności [prokurator, parlamentarzysta i pisarz] mają do czynienia ze słowem. A właściwie, pokazują moc i władzę słów, a to rodzi obowiązek używania ich w sposób odpowiedzialny, aby – w różnych formach i kontekstach – mówić prawdę”. (Con parole precise. Breviario di scrittura civile, wrzesień 2015).

Jaką zatem „prawdę” ukazują – lub jej poszukują – włoscy autorzy powieści kryminalnych? Na to pytanie odpowie lektura ich książek. Przypomnijmy kilku z nich: Sycylijczyk Leonardo Sciascia (Dzień puszczyka i Każdemu, co mu się należy (od mafii) i inne) uświadamia czytelnikowi, że prawda nigdy nie jest taka prosta, jak się pozornie może wydawać i rozwiązanie zagadki kryminalnej nie daje ukojenia i poczucia, że „sprawiedliwość zwycięża”. Imię Róży Umberto Eco – prawdziwy poemat dla inteligentnego czytelnika – to także kryminał: giallo storico z akcją rozgrywającą się w średniowieczu. Eco posłużył się klasyczną formą powieści detektywistycznej, aby umieścić w niej liczne odniesienia do semiotyki, analizy tekstów biblijnych, badań nad średniowieczem, do polityki i filozofii. Lata 80-te to początek światowej popularności powieści Andrea Camilleriego: ich bohater, komisarz Montalbano, odniósł sukces także dzięki doskonałemu serialowi telewizyjnemu. Powieści Camilleriego (np. Skrzydła sfinksa, Pies z terakoty, Pole garncarza) ukazują dość oryginalne metody prowadzenia dochodzenia oraz zawiłości zbrodniczej psychiki różnych postaci, w kontekście autentycznie sycylijskim, bo na tle społeczno-politycznych realiów regionu. Są opisane żywym i krwistym językiem przesłuchań, z licznymi fragmentami i wtrętami w dialekcie, przekazują wiele informacji i plotek. Montalbano jest też smakoszem, więc autor nie szczędzi opisów specjałów kuchni sycylijskiej. Giorgio Scerbanenco, ‘książę powieści noir’ (I milanesi ammazzano al sabato, Traditori di tutti), Carlo Lucarelli (L’estate torbida, Il genio criminale, Carta bianca), Giorio Faletti (Ja zabijam, Jestem Bogiem), Massimo Carlotto (Il mondo non mi deve nulla, Nessuna cortesia all’uscita), Maurizio De Giovanni (Bękarty z Pizzofalcone), Donato Carrisi (Zaklinacz, Dziewczyna we mgle, W labiryncie), Giancarlo De Cataldo (Romanzo criminale, I traditori), Roberto Costantini (cykl: Michele Balistreri), Antonio Manzini (Czarna trasa, Zła pora roku, Ah l’amore l’amore), zyskująca popularność Ilaria Tuti (Śpiąca nimfa, Kwiaty nad piekłem), autorka powieści osadzonych w lokalnej rzeczywistości geograficzno-historycznej regionu Friuli-Wenecja Julijska.

Nie jest to pełna lista autorów poczytnych powieści, chętnie też przenoszonych na ekran telewizyjny, dzięki czemu ich bohaterowie zajęli stałe miejsce w wyobraźni zbiorowej czytelników i widzów.

Szczególnie interesującą wydaje mi się twórczość cytowanego już Gianrico Carofiglio: czytający ma wrażenie, że wciągająca opowieść o prowadzonym dochodzeniu jest dla autora tylko okazją do przemyśleń na temat działania prawa, sprawiedliwości i systemu sądownictwa, a przede wszystkim działania osób, które ten system reprezentują (Zasada równowagi), ich etyki oraz wielkiego znaczenia i mocy ich narzędzi pracy, czyli języka. Ostatnie utwory Carofiglio, a szczególnie La misura del tempo, nominowany do nagrody Premio Strega 2020, oraz Con i piedi nel fango. Conversazioni su politica e verità (2018), a także najnowsza Della gentilezza e del coraggio (wrzesień 2020), świadczą o zaangażowaniu autora w sprawy publiczne i jego poczuciu odpowiedzialności za właściwe posługiwanie się słowem w służbie ukazywania prawdy.

Mogłam wspomnieć tylko o kilku włoskich autorach powieści kryminalnych. Wiele utworów zostało przetłumaczonych na język polski, więc poznanie ich treści – w oryginale i w tłumaczeniu – nie będzie trudne.

Dziś uważa się, że włoski kryminał, „pomimo wielkiej różnorodności ekspresji i scenerii, ukazuje wielką witalność i utwierdza się obecnie jako, być może, jedyny gatunek literacki utrzymujący przy życiu trudny i chwiejny rynek wydawniczy.” (Il romanzo giallo italiano: un fenomeno letterario di successo. Sololibri.net).

ten artykuł jest dostępny w wersji polski włoski