Magia Ekstraklasy według prawdziwego Włocha

0
108

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

Artykuł został opublikowany w numerze 74 Gazzetty Italia (kwiecień-maj 2019)

Zamiast Milan–Juve zobaczyć Górnik Zabrze–Korona Kielce? Obejrzeć polski klasyk Lech–Legia zamiast hiszpańskiego Real–Barca? Może wydawać się to absurdalne, ale jednak jest prawdziwe, a jeszcze bardziej niedorzeczne jest to, że osoba która woli Ekstraklasę od La Liga czy Serie A jest Włochem!

Johnny Damato

Precyzyjniej rzecz ujmując, mowa jest o stronie Facebook „CALCIO POLACCO EKSTRAKLASA”, której celem jest promocja polskich rozgrywek piłkarskich we Włoszech, a także polskich zawodników grających w ligach europejskich. Projekt narodził się z miłości do Polski, w której mieszkam od prawie dwóch lat, postanowiłem więc połączyć miłość do tego kraju z pasją do piłki nożnej. Pomyślałem sobie, a może by tak spróbować opowiedzieć Włochom o Ekstraklasie? Jest wiele polskich stron internetowych poświęconych rozgrywkom Serie A czy klubom włoskim. Nie ma natomiast żadnego Włocha piszącego o polskiej Ekstraklasie. Pomysł ten wydał mi się wręcz swego rodzaju perwersją, która zainspirowała mnie do działania.

W ostatnich latach Polska stała się cennym zagłębiem piłkarskich talentów, z którego czerpie m.in. włoska piłka, aż 14 Polaków gra w naszej Serie A, to zdecydowanie więcej niż w Bundeslidze, w której według  oficjalnych statystyk gra obecnie 6 polskich zawodników. Świetna postawa Piątka, najpierw w Genui, a teraz Milanie spowodowała, że coraz więcej włoskich klubów interesuje się Ekstraklasą i szukają w niej nowych talentów za rozsądną cenę, które w przyszłości można byłoby spieniężyć. Oczywiście, trzeba jasno powiedzieć, że poziom polskiej ligi nie należy do najwyższych. Od dwóch lat żadna drużyna z Ekstraklasy nie jest w stanie zakwalifikować się do fazy grupowej w europejskich pucharach, PZPN podjął pewne działania, które mają temu zaradzić. Ostatnio wybrałem się na stadion Lecha, żeby zobaczyć klasyk polskiej ligi Lech–Legia i muszę przyznać, że Polska przy okazji Euro 2012 wykonała doskonałą pracę jeśli chodzi o obiekty sportowe. Pod tym względem ojczyzna Kopernika ma stadiony zdecydowanie bardziej funkcjonale w porównaniu z naszymi, które od lat 90-tych nie zostały w żaden sposób zmodernizowane.

Skupiając się na samych rozgrywkach jako grze, to największym zainteresowaniem cieszą się drużyny takie jak aktualny mistrz Legia Warszawa, Lech Poznań czy Jagiellonia Białystok. Nie należy jednak zapominać o pozostałych klubach z Ekstraklasy, zwłaszcza tych z tradycjami, one również posiadają swoją grupę wiernych fanów. W tym roku obok Legii, dyżurnego pretendenta w walce o mistrzostwo kraju, również Lechia Gdańsk, która w ubiegłym sezonie cudem uniknęła spadku, zgłasza aspiracje do mistrzostwa! I za to kocham Ekstraklasę, gdyż w odróżnieniu od Serie A, w której zawsze wygrywa Juve, czy też w Niemczech lub Francji gdzie dominują Bayern i PSG, w polskiej lidze dużo się dzieje.

W Ekstraklasie, oprócz częstszej rotacji zwycięzcy rozgrywek, niezwykle trudno wytypować jest wynik spotkania, czasem to prawdziwa loteria. Mianowicie ostatnia drużyna w tabeli jest w stanie bez problemu pokonać lidera na jego własnym boisku. Albo klub, który przed sezonem miał włączyć się w walkę o mistrzostwo, niespodziewanie musi bronić się przed spadkiem. Zupełny brak jakichkolwiek reguł, tu nic nie jest pewne, a jedyne co jest pewne to, że nudzić się nie da! Dowodzi tego tegoroczna edycja Pucharu Polski, w której lider I ligi Raków Częstochowa najpierw wyeliminował Lecha Poznań, aby następnie w ćwierćfinale to samo zrobić z Legią. Awansowali do półfinału, ale czy to zawodnicy tej drużyny podniosą triumfalnie puchar? Hm? Nawet jeśli piłkarze grający w Ekstraklasie nie są jeszcze znani we Włoszech, to ich koledzy występujący w ligach europejskich już tak. Na naszej stronie Facebook znajdują się obszerne informacje o Piątku, który stał się idolem w Milanie, o Szczęsnym, który marzy tym, aby wraz z Juventusem wznieść Puchar Ligi Mistrzów, o „Samp-dorianach” Linettym i Bereszyńskim, o Neapolitańczykach Miliku i Zielińskim i oczywiście o kapitanie Lewandowskim, który całkiem niedawno został najskuteczniejszym obcokrajowcem w Bayernie Monachium pod względem strzelonych bramek. A propos, chodzą słuchy, że po zakończeniu obecnego sezonu kapitan polskiej reprezentacji ma ponoć pożegnać się z Bayernem i kto wie może spróbuje swoich sił w Serie A? Byłoby cudownie!

Nawet jeśli żadna z drużyn czy też, żaden piłkarz z polskiej ligi nie wzbudzi waszego zainteresowania, to polscy kibice już raczej na nie zasługują. Podczas, gdy we Włoszech wprowadzanych jest coraz więcej restrykcji i zakazów względem Ultras, to na trybunach polskich stadionów oni zapewniają odpowiednią atmosferę. Polscy kibice słyną w świecie z tego, że każdego weekendu przygotowują choreografie z racami, a prawdziwym widowiskiem dla oczu są mecze na szczycie jak np. derby Krakowa lub Lech–Legia.

Podsumowując polska piłka jest na fali wznoszącej i mam nadzieję, że również dzięki mojemu fanpage’owi przyczynię się do zwiększenia jej popularności we Włoszech, a kto wie może także w całej Europie! Marząc o finale Mistrzostw Europy Włochy–Polska, w którym wystąpi trio Lewandowski–Piąte–Milik, dziękuję wam za poświęconą uwagę i zapraszam wszystkich do śledzenia mojej strony Facebookowej „Calcio Polacco–Ekstraklasa”.

tłumaczenie pl: Konrad Pustułka
foto: Luca Sapienza

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski