Mosty zakochanych: włoski zwyczaj?

0
1857

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

W wielu europejskich miastach wśród par coraz bardziej rozwija się zjawisko mostów zakochanych i tzw. „kłódkomanii”. W Polsce swoich mostów doczekały się już m.in. Wrocław, Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź, Bydgoszcz czy Szczecin.Moda na przypinanie kłódek zaczęła się w 2006 roku od jednej, w dodatku fikcyjnej kłódki, pochodzącej z książki Federico Moccii „Tylko ciebie chcę” (na podstawie której nakręcono również film). Znajdziemy tam scenę, w której główni bohaterowie, na znak miłości, przypinają kłódkę na rzymskim moście Ponte Milvio, a kluczyk wrzucają do Tybru. Czytelnicy (głównie włoskie nastolatki) podchwycili tę ideę, a wkrótce na Ponte Milvio kłódki zaczeły się pojawiać naprawdę! Poza Włochami pomysł ten szybko rozprzestrzenił się na całą Europę, a w Polsce także na… internet (polecam osobliwą stronę: www.padlockoflove.com). W tym miesiącu, z okazji Walentynek, przedstawiam Wam moje trzy ulubione mosty zakochanych!

1. Kolonia | Most Hohenzollernów

Jeden z głównych elementów krajobrazu stolicy Nadrenii Północnej-Westfalii w zachodnich Niemczech. To tutaj, w styczniu 2009, fenomen mostów zakochanych trafił po raz pierwszy do mojej świadomości. Niemcy nie byliby sobą, gdyby nie wykorzystali tego miejsca do walki o jakąś ważną społecznie kwestię, i tak np. w kwietniu zeszłego roku na moście zawieszone zostały tysiące kłódek układające się w napis: „FREE THE FORCED” (ang. uwolnić zmuszane/zmuszone), zwracający uwagę na losy kobiet zmuszanych do małżeństwa. Co prawda nigdy nie udało mi się zawiesić tam własnej kłódki, ale jest to z pewnością przez swoją wartość sentymentalną jeden z moich ulubionych mostów. Kto nigdy nie był w Kolonii: polecam z całego serca! Rozmiary i piękno katedry Kölner Dom zapierają dech w piersiach.

 

2. Wrocław | Most Tumski

Najsłynniejszy most zakochanych w Polsce. Mieszkańcy i turyści przypinają do jego niebieskich barierek kłódki, a kluczyk wyrzucają do Odry. Nazywany jest Mostem Zakochanych także ze względu na miejską legendę, mówiącą jakoby czekali na nim poszukujący swojej miłości. Podobno należy najpierw udać się do pobliskiej katedry i pomodlić w tej intencji. Potem należy pogłaskać po głowie posąg lwa, który strzeże wejścia do świątyni, a następnie pójść na Most Tumski i czekać na nim na swoją miłość. Ja miałam okazję zobaczyć most na własne oczy około rok temu i zrobił na mnie naprawdę spore wrażenie (zresztą jak cały Wrocław)!

 

3. Warszawa | Mostek Zakochanych w Wilanowie

Chyba najbardziej uroczy, mały mostek jaki można sobie wyobrazić! Jest to w zasadzie nieco solidniejsza kładka nad Potokiem Służewieckim, nazywanym potocznie… Smródką (latem etymologia tej nazwy staje się nader jasna). Mostek zyskał nową funkcję w odpowiedzi na potrzeby mieszkańców stolicy i odciążył nieco Most Świętokrzyski, który jeszcze do niedawna był głównym miejscem kultu dla warszawskich „kłódkomaniaków”. Niezwykłego wdzięku dodają mostkowi podświetlane serca, tworzące swego rodzaju tunel nad głowami zakochanych. Cudeńko!

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski