Palkiewicz, życie bez granic

0
212

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

„Posuwam się naprzód w lesie tropikalnym, pięknym i strasznym, niebezpiecznym i pierwotnym. Niezwykła różnorodność drzew, roślin pasożytniczych, korzeni, lian, paproci i jeżyn, które drapią nieprzejednanie. Powietrze jest gorące, wilgotne i parne, roślinność się rozkłada, zapachy oszałamiają. Pośród tej natury, tak nieobliczalnej dla człowieka, małpy wydają nawołujące okrzyki, wąż pełznie bezszelestnie, ptaki ćwiczą głosy, zwarta kolumna milionów mrówek przecina drogę.”

Tak zaczyna się reportaż Jacka Palkiewicza o Angkor Tom, antycznym khmerskim mieście w Kambodży, najbardziej fascynującym miejscu na ziemi według tego wyjątkowego badacza, który jakby wyszedł z książki Josepha Conrada. Historia Palkiewicza to nieprzerwany ciąg przygód, emocji, odwagi, ale także wielkiego serca i umiejętności dyplomatycznych. Urodzony w niemieckim obozie pracy, Palkiewicz uczynił ze swego życia hymn wolności. Wolności nieustannego przemieszczania się, aby poznać świat i ludzi, dotykając i przekraczając granice geograficzne i ludzkie, fizyczne i mentalne, tak jak wtedy, gdy jako „dobrowolny rozbitek” przebył Ocean Atlantycki, 44 dni od Dakaru do Georgetown w Guyanie, sam jeden w łodzi z jedynym wsparciem w postaci kompasu. Potrzeba życia bez granic, która pchała go do podróżowania po całym świecie, nawet w czasach, gdy przekroczenie granicy europejskiej oznaczało skończenie w więzieniu. Dwukrotnie aresztowany przez policję byłej Jugosławii i wydalony do Polski, gdy usiłował dostać się do Włoch od strony Gorycji. Ale łańcuchy nie robiły wrażenia na Palkiewiczu, który właśnie we Włoszech odnalazł swoją drugą ojczyznę. „We Włoszech pracowałem w  porcie Rimini, byłem wysłannikiem polskich i włoskich gazet, współpracowałem między innymi z Sette i Corriere Della Sera, a przede wszystkim… poznałem Lindę”, opowiada Palkiewicz.

W Sandrigo w 1972 roku spotyka piękną Lindę, która zawróciła w głowie Bingowi Crosby’emu, z którą ma synów Konrada i Maximiliana-Victora. Obaj pracują obecnie w Szanghaju, natomiast Patrizia, córka z pierwszego małżeństwa pracuje w Warszawie we włoskiej firmie Partnerspol, potwierdzając tym samym, że Włochy w ten czy w inny sposób są wciąż częścią życia Palkiewicza, który mieszkał długo w Cassoli, w gminie Bassano del Grappa i który na wysokości 1300 metrów w Pieve Tesino założył Szkołę Przetrwania. Surowe i magiczne miejsce, w którym Palkiewicz uczył setki osób, jak zachowywać się w najbardziej wymagających środowiskach i najbardziej ekstremalnych okolicznościach, w Amazonii i na pustyniach Sahary, Atakamy, Takla Makan i Gobi. Ta ekstremalna szkoła była inspiracją do filmu „Noi uomini duri” („My, twardzi ludzie”) Maurizia Ponziego z Renato Pozzetto, Enrico Montesano i Alessandrą Mussolini.

Ale Palkiewicz przekraczał również granice polityczne, przełamując nieufność i żelazne kurtyny, i stając się nauczycielem przetrwania rosyjskich kosmonautów, którym towarzyszył później w Rzymie podczas wizyty Jana Pawła II. Nieprzeciętny człowiek, który zaprasza na kolację prezydenta Komorowskiego, dzwoni do rosyjskiego ministra obrony narodowej, szkoli europejskie oddziały antyterrorystyczne i otrzymuje od prezydenta Włoch Giorgio Napolitano Order Zasługi Republiki Włoskiej. Tak pisze o nim „Newsweek”: “Palkiewicz należy do ostatniego pokolenia badaczy pokroju wiktoriańskiego, człowiek który korzystał z karawan na pustyniach, chińskich sampanów, słoni w lasach Indochin i jaków na wyżynach Butanu.” Ale wróćmy do rodzinnej Polski, gdzie w 2010 roku został wybrany ambasadorem Mazur w międzynarodowym konkursie „7 nowych cudów natury”, kiedy to jeziora mazurskie zostały uznane za jeden z 5. najpiękniejszych krajobrazów naturalnych Europy. Spośród jego niezliczonych ekspedycji ta, dzięki której przeszedł do historii, to z pewnością misja latem 1996 roku, kiedy Palkiewicz jako kierownik międzynarodowej ekspedycji badawczej, pod patronatem rządu peruwiańskiego, zlokalizował źródło największej rzeki świata, Amazonki, otwierając w ten sposób nowy rozdział geografii światowej. „Gdy miałem 6 lat, zapytano mnie: co chciałbyś robić, jak dorośniesz? Będę badaczem, odpowiedziałem sucho” opowiada Palkiewicz, którego oczy pałają wciąż pragnieniem nowych odkryć, a zarazem satysfakcją spełnienia swoich marzeń.

Badacz, dziennikarz, doktor nauk geograficznych Jacek Palkiewicz jest także członkiem ekskluzywnego Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie, do którego można się dostać tylko na wniosek dwóch innych członków, ale dla tego nieugiętego Polaka wystarczyła rekomendacja jednej równie mitycznej postaci, badacza i pisarza norweskiego Thora Heyerdahla, bohatera słynnej wyprawy Kon-Tiki.

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski