Via Francigena

0
33

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

„To nie dlatego, że my, toskańczycy, jesteśmy lepsi lub gorsi od innych, Włochów czy obcokrajowców, ale dlatego, że dzięki Bogu różnimy się od wszystkich innych narodów…”.

To zdanie Curzio Malaparte z jego książki Przeklęci toskańczycy wystarczyłoby, aby zobrazować tym, którzy podążają toskańskim odcinkiem Via Francigena ogromną różnorodność krajobrazu, który spotykają i który idzie w parze z różnorodnością jego mieszkańców.

Ta odmienna Toskania rozpoczyna się wraz z przełęczą Passo della Cisa, wcześniej znaną jako Monte Bardone, która zyskała na znaczeniu w czasach Longobardów. Dalej szlak biegnie w kierunku Lukki i Lunigiany. Na ostrym zakręcie spotykamy stado koni w towarzystwie dzika, może trochę oswojonego, mylącego drogę z pastwiskiem. Kościół Nostra Signora della Guardia, który w swoim wyglądzie i atmosferze przypomina kościoły alpejskie, wita pielgrzyma jeszcze zanim ten będzie zmuszony zmierzyć się z wymagającymi szlakami, biegnącymi przez lasy i ścieżki, uczęszczane również przez zwierzęta juczne. Podążamy w kierunku Pontremoli, miejscowości Puntremel przytaczanej przez arcybiskupa Sigerika. Rzeka Magra, którą kilkakrotnie przecinamy przechodząc przez dolinę, była dawniej granicą polityczną oraz korytarzem tranzytowym dla ruchu handlowego w kierunku północnych Włoch. Majestatyczny krajobraz nadal jest bardzo podobny do tego, który spotkał tu Sigeriko na krótko przed 1000 rokiem. Tak samo jak wsie, zamki i kościoły, które wznoszą się na grzbietach gór. Po zejściu w pobliżu wybrzeża Versilia, będącego teraz ośrodkiem turystycznym, jest nieco trudniej znaleźć wspomnienie o pielgrzymach podążających Drogą Lombardzką. W tym celu trzeba odwiedzić małe wioski w głębi lądu, gdzie symbol pielgrzyma wyraźnie wskazuje ważne miejsca kultu religijnego.

Kontynuując podróż wzdłuż drogi natrafiamy na XVI-wieczny przystanek Sigeriko, Lucę, dziś Lukkę, miejsce, gdzie krzyżują się różne trasy tranzytu transalpejskiego. To tutaj, na ścianie ganku, jest wyryty labirynt, symbol pielgrzymki i czczony wizerunek Świętej Twarzy, drewniany krucyfiks, któremu legenda przypisuje cudowne pochodzenie. Kult tego wizerunku przewyższył już kult prawdziwych patronów miasta, Świętego Marcina i Świętego Paulina.

Pozostawiając za sobą Lukkę, mijamy gęsto uprzemysłowiony obszar, który w przeszłości stwarzał pielgrzymom wiele problemów, ponieważ był mocno bagnisty.

Po przejściu rzeki Arno w pobliżu miasta Fucecchio, szlak Sigerika biegnie w kierunku San Miniato i dalej w kierunku Val d’Elsa, mijając Castelfiorentino, Montaione, Gambassi Terme i Certaldo przed przekroczeniem San Gimignano, czyli „miasta pięknych wież”. Via Francigena, czyli inaczej Drogę Lombardzką przecina Elsa, opisana w Diario przez arcybiskupa jako Aelse, w pobliżu Colle di Val d’Elsa, następnie Burgenove, dzisiaj znane jako Abbadia a Isola, u stóp Monteriggioni, dociera do Sieny. Ernesto Sestan określił Sienę jako „córkę drogi”. Droga Lombardzka przechodzi przez Sienę, Seocine, z północy na południe, poczynając od Porta Camollia i kończąc, zbaczając w stronę Katedry i leżącego naprzeciwko zabytku Pellegrinaio di Santa Maria della Scala, na Porta Romana. Oprócz Val d’Arbia, mijamy przepiękne Buonconvento, Montalcino, Torrenieri i San Quirico d’Orcia. Dalej Droga Lombardzka biegnie pomiędzy delikatnymi wzgórzami, cyprysami i kościołami parafialnymi w Val d’Orcia. Następnie ścieżka staje się trudniejsza, zaczyna iść w górę, po lewej stronie rzeki Paglia, w kierunku Radicofani, opisywanej przez turystów w XIX wieku jako wrogie i niebezpieczne terytorium. I dalej w prawą stronę, w kierunku Abbadia San Salvatore i znajdującego się tam ogromnego klasztoru benedyktynów, z piękną kryptą sięgającą okresu longobardzkiego. Ostatnim toskańskim przystankiem przed Acquapendente jest Sce Petir in Pail, średniowieczna osada, która już nie istnieje. Jest położona na dnie doliny wzdłuż obecnej Via Cassia. Następnie, po Aquapendente, czeka nas długi odcinek Drogi w regionie Lacjum i wreszcie docieramy do Wiecznego Miasta.

foto: Luca Betti
tłumaczenie pl: Karolina Kempisty

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski