Złote łzy Boga

0
71

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

Kadzidłowiec ~ Boswellia ~ Olejek kadzidłowy z żywicy olibanowej

Olibanum, olej z Libanu, kadzidłowiec, kadzidło, Boży Pomazaniec, frankincense…

Pod tymi wszystkimi tajemniczymi nazwami kryje się… król olejków eterycznych! Ten górnolotny przydomek nie dziwi, biorąc pod uwagę jego rolę w życiu człowieka od najbardziej odległych czasów. Już w starożytności kadzidło było niezbędnym elementem wszelkich rytuałów religijnych i mistycznych, a jego drzewny, słodko-pikantny aromat był dla ludzi synonimem boskości. W Egipcie składano z niego ofiarę dla bogów – był tam postrzegany za olejek święty, a Kleopatra, jak i wiele innych uprzywilejowanych wówczas kobiet, stosowała go jako serum młodości. Olejek kadzidłowy używano przez tysiące lat na wszelkie dolegliwości – jednak posiadali go wówczas wyłącznie najbogatsi. W czasach Starożytnego Rzymu kadzidło, podobnie jak mirra, miało większą wartość niż złoto, dlatego było ono jednym z cennych darów ofiarowanych Jezusowi. Według greckich podań kobiety plemion scytyjskich już 2700 lat temu dbały o cerę za pomocą mikstury robionej z żywicy kadzidła, cyprysu i cedru. W starożytnych Chinach gumę z kadzidłowca używano do leczenia trądu i ran z zakażeniem. W Indiach leczono nią reumatyzm. Według wierzeń ludowych z kolei, kadzidło miało moc wypędzenia złych duchów.

Obecnie często używana angielska nazwa kadzidłowca frankincense bierze się z francuskiego: frank – szczere, prawdziwe oraz incense – kadzidło.

Istnieje ok. 20 gatunków drzewa kadzidłowego, a najszerzej dziś wykorzystywane w aromaterapii i medycynie zachodu są: Boswelia carterii, Boswellia sacra, Boswellia serrata. Olejek eteryczny z kadzidła otrzymuje się z żywicy płynącej w żyłach powykręcanych konarów, pokrytych podobną do papieru (chciałoby się napisać „papirusu”) korą, odpadającą z pnia całymi płatami. Po przecięciu tejże kory roślina wytwarza żywicę, która, po zeschnięciu, tworzy żółtobrązową, ziarenkowatą substancję, przypominającą w formie łzy, zwaną olibanum, która często stosowana jest jako oczyszczające kadzidło, szczególnie w kościele katolickim. Jednak produkt o tylu niesamowitych właściwościach ma zwykle dwie strony medalu – kiedy staje się popularny, łatwo o eksploatację surowca, z którego pochodzi, co obecnie ma miejsce również w przypadku kadzidłowca. Żeby drzewo miało czas na regenerację, a olejek był najwyższej i prawdziwie terapeutycznej jakości, kora nie może być nacinana częściej niż kilkanaście razy w roku. Kadzidłowiec zwykle rośnie w rejonach ubogich, gdzie stał się głównym źródłem dochodu – żniwiarze nacinają drzewa nawet po 120 razy, przez co rośliny tracą na siłach i nie mają czasu ani energii wyzdrowieć, a co dopiero rozmnożyć się. Żywica z takich drzew nie jest również tak skuteczna i często traktowana jest syntetycznymi czy ropopochodnymi rozpuszczalnikami. Prawdziwy olejek kadzidłowy ze zrównoważonych zbiorów odróżnić można po zapachu i cenie – powinien on kosztować przynajmniej ok. 90-120 zł za 5 ml.

Olejek kadzidłowy to dziś jeden z najbardziej ulubionych specyfików w aromaterapii, jak i w medycynie konwencjonalnej. Ma bardzo szerokie zastosowanie – naukowcy od lat nie przestają studiować jego właściwości, a obecnie zalecany jest w medycynie przy obniżonej odporności (w krajach arabskich normą jest prewencyjne przyjmowanie 1 kropli czystego olejku kadzidłowego doustnie), przy astmie, zapaleniu oskrzeli i płuc, niektórych nowotworach, zapaleniu dziąseł, kamieniu nazębnym, nieświeżym oddechu, a także na znamiona, blizny, trądzik, egzemę, łuszczycę, przeciwbólowo, przeciwbakteryjnie czy na stres, depresję, brak skupienia, niedoczynność przysadki mózgowej, choroby układu naczyń limfatycznych, obrzęk limfatyczny, uszkodzone nerwy, zaburzenia hormonalne (tarczyca) czy niską produkcję spermy. W tradycyjnej medycynie indyjskiej olejek kadzidłowy jest używany w leczeniu stanów zapalnych stawów i kości, stanów zapalnych i bólowych kręgosłupa, nieżytów układu oddechowego. Może być przydatny także przy porodzie, ponieważ ma tonizujący wpływ na macicę i pomaga się odprężyć w czasie porodu, a także świetnie wspomaga przywrócenie skóry do stanu przedciążowego.

Kadzidłowiec jest również stosowany jako stymulant układu limbicznego, podwzgórza, szyszynki i przysadki mózgowej – obszaru mózgu związanego z wieloma hormonami, emocjami, podświadomością i przetwarzaniem informacji. Dlatego właśnie jest najczęściej wybierany jako wsparcie w rytuałach wyciszających jak yoga, medytacja czy modlitwa, bowiem uspokaja umysł i pomaga w tworzeniu wewnętrznego spokoju, kojąco oddziałując na całe ciało i sprzyjając pogłębieniu oddechu. W kosmetologii i codziennym użyciu domowym polecany jest do skóry suchej i dojrzałej oraz przesuszonych, zniszczonych włosów.

Jak stosować olejek kadzidłowy?

  • DYFUZJA / INHALACJA: prosto z dłoni, buteleczki lub z dyfuzora.
  • MASAŻ (rozcieńczając z olejem nośnikowym, np. arganowym): całe ciało, stopy, spięte mięśnie.
  • MIEJSCOWO: skronie, kark, nadgarstki, za uszami i tam, gdzie masz ochotę, rozcieńczając 1-2 krople w oleju nośnikowym, np. ze słodkich migdałów.
  • SERUM DO TWARZY: kilka kropli olejku dodaj do oleju, np. jojoba, i wmasuj delikatnie w skórę, by nadać jej młody wygląd, wygładzić zmarszczki i głęboko nawilżyć.

Zalecamy zapoznać się z zasadami bezpieczeństwa stosowania olejków eterycznych na stronie www.OlejkowySklep.pl.

***

Wszystkie artykuły z rubryki „Nutriceutica” znajdziecie tutaj.

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski