30. edycja Międzynarodowych Targów Wyposażenia Hoteli i Gastronomii HORECA® wraz z Targami Artykułów Spożywczych i Napojów dla Gastronomii GASTROFOOD® i Targami Wina ENOEXPO® były bardzo ważnym wydarzeniem dla branży hotelarskiej, gastronomicznej i winiarskiej w Polsce.
Były to trzy dni spotkań, pełne zapachu palonej kawy i dobrego wina, a w tym roku za sprawą Polskiej Izby Biznesowej z Włoch także możliwości spróbowania niezwykłych sycylijskich niszowych olei czy gorgonzoli a także trunków z wodą z Morza Śródziemnego. Goście mieli okazję odkryć nieznane smaki i cała gamę produktów dla hoteli, restauracji i lokali gastronomicznych.
– Pokazanie jednego z sycylijskich skarbów, czyli oleju extra vergine przyciągnęło tylu zainteresowanych, których włoscy wystawcy uczyli smakować produkt, ku obopólnemu zadowoleniu, że już planujemy z naszym partnerem, firmą Smart Iting przyszłoroczną edycję. Przywieziemy firmy z Sycylii z różnymi niszowymi produktami, o których będziemy chcieli opowiedzieć polskim firmom – powiedziała tuż po zakończeniu targów Ewa Trzcińska, prezes Polskiej Izby Biznesowej we Włoszech CAPI
Tegoroczna edycja targów cieszyła się ogromnym zainteresowaniem wystawców i zwiedzających dzięki zróżnicowanej ofercie wystawienniczej i bogatemu programowi merytorycznemu. Na zwiedzających czekali wystawcy oferujący szeroką gamę produktów dla hoteli, obiektów wypoczynkowych, restauracji i innych lokali gastronomicznych, ale także żywność, napoje oraz wina z całego świata. Szczególnym zainteresowaniem cieszyło się stoisko Instytutu Regionalnego Wina i Oleju z Sycylii – 6 rodzinnych firm, produkujących najwyższej jakości olej ekstra vergine z ogromnym zapałem opowiadało o swoich produktach, różniących się między sobą – jedne pachniały zielonymi pomidorami, inne miały posmak karczocha a kolejne przywoływały wulkan Etna.
Włochy zaprezentowały się także na konferencji Focus Day Italia, na której przedstawiono nie tylko wybrane argumenty dotyczące włoskiego rynku czy prawodawstwa, ale też można było degustować włoską gorgonzolę firmy Si Invernizzi, skosztować 6 różnych olejów firm zrzeszonych w Instytucie IRVO (Az. Agr. Fisicaro Sebastiana – Frantoio Galioto, Az. Agr. Lo Grasso Francesco, Tenuta Arena SS Agricola, Frantoio Oleario Gaspare Sarullo, Az. Agr. Tramontana Rosario, Az. Agr. Ventura Vincenzo), zawsze tłoczonych na zimno czy też wyrobów alkoholowych firmy Aquamaris, do produkcji których wykorzystuje się wodę z Morza Śródziemnego.
Jubileuszowe targi zyskały wyjątkową oprawę a w programie znalazły się krajowe finały dwóch spektakularnych konkursów – Bocuse d’Or i Kawowych Mistrzostw Polski. To świetnie zorganizowane wydarzenie przyciągnęło tysiące gości do EXPO Kraków. Podczas pierwszego dnia odbyło się uroczyste otwarcie pawilonu amerykańskiego przez Konsul Generalną Stanów Zjednoczonych Erin Nickerson oraz Wiceprezes Targów w Krakowie Ewę Woch. Na hali Wisła w EXPO Kraków podczas Mistrzostw Kawowych SCA Poland najlepsi zawodnicy rywalizowali w konkurencjach takich jak Cup Tasters, Roasters oraz Coffee in Good Spirits. Za nami także liczne warsztaty i prelekcje. Nie zabrakło także gali wręczenia statuetek zwycięzcom konkursów winiarskich, w tym 15. Konkursu Polskich Win i Cydrów oraz 15. Międzynarodowego Konkursu Winiarskiego. Ogromną popularnością cieszył się konkurs na najlepszego kucharza Polski. Hale targowe przez trzy dni zgromadziły przedstawicieli branży, którzy mogli zapoznać się z trendami na kolejny rok.
Jak na okrągłą rocznicę przystało, na zakończenie pierwszego dnia odbyło się koktajlowe przyjęcie, na którym świętowano 30-lecie Targów HORECA® oraz 20-lecie Targów ENOEXPO®, na którym królowały wspaniałe torty.
Już dziś firmy zaczynają rezerwację na przyszły rok. Możemy też spodziewać się większej sycylijskiej reprezentacji, bo jak powiedział nam Gaetano Aprile, dyrektor IRVO – krakowskie targi tak im się spodobały i tylu było chętnych do nawiązania współpracy, że za rok reprezentacja będzie dużo liczniejsza, nie zabraknie też niespodzianek dla odwiedzających.
Targi w Krakowie pamiętają też o uczniach szkół gastronomicznych, dając im tak możliwość odwiedzenia targów jak i współpracy przy nich. Szczególnie efektownie prezentowali uczący się zawodu kelnera podczas konkursu na najlepszego kucharza, gdy podawali dania szacownemu jury.
To święto całej branży zasługuje na wpisanie do kalendarza każdej osoby pracującej w tym sektorze!
Zdjęcia: Targi w Krakowie, Smart Iting, Polska Izba Biznesowa we Włoszech























Olejek z drzewa herbacianego (Melaleuca alternifolia)
Olejek z drzewa herbacianego pozyskuje się z wiecznie zielonego krzewu o botanicznej nazwie Melaleuca alternifolia, które rośnie nawet do 7 metrów wysokości, jednak nie jest to tzw. herbata chińska (czyli de facto: kamelia), którą pije cały świat i z której wytwarza się esencje do zastosowania perfumeryjnego i kosmetycznego i nazywa “olejkiem herbacianym”. Liście melaleuki od tysięcy lat wykorzystywane były przez Aborygenów do leczenia ran i stanów zapalnych, zauważyli oni również lecznicze działanie wody, do której wpadały liście drzewa herbacianego. Liście drzewa herbacianego odkrył też podróżnik James Cook, który zaczął je zaparzać i dodawać do piwa, stąd nazwa rośliny tea tree. Obecnie wymienia się różne rodzaje
Olejek z drzewa herbacianego jest bezpieczny do stosowania na skórę nawet bez rozcieńczenia, jednak zawsze warto sprawdzić reakcję skóry, rozcieńczając go w 





















„Organizujemy wycieczki dla małych grup Polaków, którzy chcą doświadczyć prawdziwego życia na Sycylii, z dala od atrakcji turystycznych. Zbierają oliwki i próbują jedzenia na gospodarstwach rolnych”, opowiada Agnieszka, która pasjonuje się podróżami i również je organizuje. Ciężką pracę wynagradza rosnąca klientela, zarówno w sklepie, jak i w szkole. W zeszłym roku SikulaGente dostała oficjalną odznakę od Włoskiej Izby Przemysłowo- -Handlowej w Polsce. Sklep należy dzięki temu do sieci punktów wyróżnionych certyfikatem „Buy Italy”. Rok 2022 był przełomowy dla Agnieszki i Diego, ponieważ wpadli na pomysł zorganizowania warsztatów kuchni sycylijskiej, nie tylko by odkryć pradawne sekrety tej wspaniałej kuchni, lecz także, by przybliżyć klientom produkty i pokazać, jak można ich użyć w różnych przepisach. SikulaGente jest więc projektem podzielonym między sklep, szkołę, podróże oraz warsztaty kulinarne. Jego głównym celem jest rozpowszechnianie prawdziwych sycylijskich produktów wysokiej jakości, zaczynając od tych stworzonych przez samego Diego, wśród których można wyróżnić np. oliwę z oliwek, jasne pomarańcze, dwa z 600 oryginalnych sycylijskich produktów, do których należą m.in kawa, szeroki wybór sosów do pasty, a także sam makaron dostępny w 70 formatach, konserwy w oliwie, sery z mleka owczego, wędliny, owoce morza, fantastyczne sardele.
Nie brakuje również pysznych deserów, jak np. kremu pistacjowego, sławnego sycylijskiego cannolo i granity oraz win, a także nawet sycylijskich wyrobów ceramicznych. „Zanim wprowadzimy każdy produkt do sklepu, zawsze wcześniej go próbujemy i jak najwięcej się o nim dowiadujemy, bo jest dla nas bardzo ważne, by umieć opowiedzieć klientowi historię jego pochodzenia. A wszystko to, co znajduje się u nas w sklepie ma bogatą historię. Kuchnia jest kulturą, a my chcemy opowiadać o niej porzucając utrwalone stereotypy, jak na przykład ten, który istnieje w Polsce, według którego oliwa z oliwek jest produktem luksusowym, którego używa się tylko na zimno”, mówi Diego, którego rodzina od pokoleń zajmuje się produkcją sycylijskiej oliwy. Tak więc oliwa, którą znajdziecie w SiKulaGente jest sokiem z oliwek rodzimych, przeważnie Biancolilla i Nocellara. Zbiór oliwek odbywa się w sposób tradycyjny, ręcznie, ale z pomocą specjalnych narzędzi, które po włosku nazwiemy „abbacchiatori”. By zagwarantować dobrą jakość oliwy, zebrane oliwki muszą zostać przetransportowane do młynka i następnie rozdrobnione w ciągu 48 godzin. W ten sposób wyprodukowana oliwa będzie miała słomkowożółty kolor z zielonymi odcieniami, ziołowy zapach i pyszny, choć odrobinę „szczypiący” smak. Ktoś, kto nie szczyci się mianem eksperta mógłby pomyśleć, że szczypiący lub gorzkawy posmak to nic dobrego. Wraz z naszą codzienną pracą, degustacjami i rozmowami z klientami udało nam się zmienić ich spojrzenie i przekonać ich, że te cechy są niezwykle istotne przy rozróżnieniu dobrej oliwy z oliwek od tej wątpliwej jakości.




Wino i oliwa są w rzeczywistości dwoma doskonałymi produktami Made in Sicily, podstawą turystyki winiarskiej i kulinarnej oraz diety śródziemnomorskiej uznanej przez Unesco za niematerialne dziedzictwo ludzkości. IRVO gwarantuje i certyfikuje pochodzenie i jakość sycylijskich win i oliw, pełniąc rolę organu kontrolnego i certyfikującego dla wszystkich sycylijskich win a także dla sycylijskich oliw z oliwek z pierwszego tłoczenia z IGP i DOP. IRVO jest odpowiedzialne za wszystkie etapy powstawania tak wina jak i oliwy: od sadzenia i uprawy winorośli i drzew oliwnych po przekształcenie w wino i oliwę, od kontroli i certyfikacji produktów po ich ostateczną waloryzację i promocję. Bogata działalność badawcza i eksperymentalna obejmuje publikacje prac naukowych w prestiżowych czasopismach krajowych i międzynarodowych, raporty na kongresach oraz degustacje techniczne win eksperymentalnych. Wszystkie cele strategiczne i związane z nimi działania są dostosowane do wspólnotowej polityki rolnej na lata 2023-2027 i Europejskiego Zielonego Ładu, który przewiduje coraz większy nacisk na zrównoważony rozwój, integrację, ochronę różnorodności biologicznej i walkę ze zmianami klimatu.
Po raz pierwszy na krakowskich targach wystawi się także Aquamaris (stoisko E40), firma zajmująca się przetwarzaniem wody morskiej do celów spożywczych. „Zamknęła” Morze Śródziemne w swoich rzemieślniczych destylatach z jałowca i nie tylko, tworząc alkohole Aquamaris. Celem jest uświadomienie konsumentom wykorzystania wody morskiej do ochrony oceanów i różnorodności biologiczne. Firma opowie o tych projektach podczas Focus Day Italia w dniu 10 listopada, podczas którego zostaną rozlosowane nagrody w postaci produktów, którymi będzie można cieszyć się z rodziną i przyjaciółmi.
Jest już na rynku polskim niesamowita Gorgonzola DOP z firmy Si INVERNIZZI, reprezentowaną przez Marco Invernizzi, czwarte pokolenie rodziny Invernizzi, wystawca na stoisku B31. Będzie można spróbować, ocenić i … nawiązać współpracę, tym bardziej że firma prowadzi stronę internetową również w języku polskim, z wieloma interesującymi informacjami i przepisami: 






Wymieniając kolejne sposoby mierzenia się ze światem i jego realiami, Calvino nie przestaje zaskakiwać, dając nieprzerwanie wyraz swojej spokojnej, wyrafinowanej ironii. Ważna jest zatem według niego nauka wierszy na pamięć. To właśnie utwory liryczne, utrwalone i powtarzane, powinny nam nieustannie towarzyszyć, rozwijać naszą pamięć i dbać o to, by pamięć ta nigdy nie zanikła. Sam Calvino poezję zresztą uwielbiał, podobnie jak i opowiadania, a zatem formy literackie co do zasady krótkie i rytmiczne, czemu dał wyraz chociażby w książce „Marcovaldo, czyli pory roku w mieście” (1963), czy w „Opowieściach kosmikomicznych” (1965). Ten ostatni zbiór to także ukłon w stronę związków literatury, nauki i mitu, a więc kwestii, które dla pisarza nigdy nawzajem się nie wykluczały, nie zwalczały, ani nawet ze sobą nie konkurowały. Jest to w sumie podejście zrozumiałe dla autora, który urodził się i wychowywał w rodzinie matematyków i botaników (nie tylko rodzice Calvina byli badaczami, ale także dalsi krewni pisarza uprawiali nauki ścisłe), wynosząc z domu pewnego rodzaju imprinting, który w sposób decydujący wpłynął na jego pojmowanie pracy i aktywności literackiej. Calvino, mimo początkowego oddania się studiom ścisłym, nigdy jednak swojej kariery w tę stronę nie pokierował i w 1947 roku obronił pracę dyplomową o angielskim autorze polskiego pochodzenia, Josephie Conradzie. Fascynacja nauką pozostała jednak uczuciem i elementem stale towarzyszącym Calvinowi i jego twórczości, co przejawiało się z kolei, na przykład, nieustanną potrzebą kontroli nad narracją. I tak, narracja u Calvina, którego Cesare Pavese, pozostający pod silnym wrażeniem jego debiutanckiej powieści, określił mianem „wiewiórka piòra”, nie wybucha nagle, po czym nie płynie swobodnie, bezwiednie oddając się meandrom strumienia świadomości, lecz opiera się na długim, wyważonym studium nad słowem. Nie bez przyczyny ważnym modelem pisarskim pozostawał dla liguryjczyka, niezależnie od faz przez jakie przechodziło jego własne pisarstwo, Galileusz – naukowiec a zarazem narrator – a także Giacomo Leopardi ze swoimi „Dziełkami moralnymi” i ich precyzyjnie wyrzeźbioną stylistyką.
Nic więc dziwnego, że następna, z pozoru błaha, rada Calvina – wielkiego miłośnika nauk ścisłych – mająca posłużyć za kolejny klucz do pojmowania nowoczesnego świata, ma charakter „matematyczny”. Należy zatem, jak twierdzi pisarz, oddawać się obliczeniom, również tym skomplikowanym, w pamięci, zapisując je ręcznie, na kartce. Pozwala to, zdaniem Calvina, na przezwyciężanie przesadnej abstrakcji, braku ram i nadmiernej płynności, które prowadzą z kolei do zaniku wszelkiej istoty rzeczy. Jakże niekonwencjonalne, a zarazem jakże aktualne wydają się te wskazówki ostatniego w historii klasyka literatury włoskiej (jak dobitnie zdefiniował go badacz, a zarazem przyjaciel, Alberto Asor Rosa), którego setną rocznicę urodzin obchodzimy w tym roku (podobnie zresztą jak wspomnianej już przeze mnie Szymborskiej).
ironicznie kwestionuje dwa poprzednie, mówi o świadomości, że to, do czego doszliśmy i co osiągnęliśmy może nam w każdej chwili zostać odebrane. Nie chodzi tutaj jednak, jak podkreśla pisarz, o to by wzbudzić w sobie jakąś smutną rezygnację, lecz by “nigdy nie mieć zbyt wielu złudzeń” (cytując “Długi dzień Ameriga” [1963]) oraz zachować w sobie poczucie, że wszystko to, co posiadamy – nawet jeśli wydaje nam się bardzo konkretne, w pełni usystematyzowane oraz precyzyjnie wypracowane i dopracowane – może w jednym momencie oddalić się i zniknąć, pochłonięte, mówiąc słowami samego autora, przez chmurę dymu.
