Pino Daniele

0
1087

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

Pino Daniele, neapolitański bluesman, zmarł w wieku 59 lat w wyniku zawału wieczorem 4 stycznia, jednak jego muzyka pozostanie wiecznie żywa. Autor piosenek, wokalista i gitarzysta był jednym z ostatnich wielkich innowatorów włoskiej muzyki rozrywkowej, dzięki swojej oryginalnej formule, która w niezwykły sposób łączyła w sobie tradycyjną piosenkę neapolitańską z bluesem, jazzem i rockiem. Daniele będzie zapamiętany za innowacyjność swojej muzyki, lecz także ze względu na wartość poetycką tekstów w dialekcie neapolitańskim, którymi opisywał swoje miasto w sposób jednocześnie realistyczny i poetycki.

Wśród jego klasyków są takie utwory jak ,,Napule è”, ,,’Na tazzulella ‘e cafè”, ,,Terra mia”, ,,Je so’ pazzo”, ,,Quanno chiove”, ,,A me me piace ‘o blues”, ,,Yes, I know my way”, ,,Tutta n’ata storia” czy ,,Quando”. Jego ostry głos, zdolny naturalnie lawirować między skomplikowanymi melodiami oraz ciekawe gitarowe akordy uczyniły z niego jednego z niewielu włoskich artystów będących w stanie współpracować z międzynarodowymi gwiazdami muzyki. Pino Daniele miał okazję grać z prawdziwymi legendami jazzu, takimi jak Wayne Shorter, Alphonso Johnson, Chick Corea, Steve Gadd, Pat Metheny, Al Di Meola, Gato Barbieri, Ralph Towner, Steps Ahead czy Yellow Jackets.

24 czerwca 2011 w Cava de’ Tirreni był ponadto gwiazdą niezwykłego koncertu wraz ze swoim odwiecznym idolem, jednym z najważniejszych gitarzystów bluesowych i rockowych w historii: Erikiem Claptonem. Liczne były także jego współprace z innymi wielkimi włoskiej muzyki, w tym Lucio Dallą, Francesco De Gregorim, Ronem, Fiorellą Mannoią, Claudiem Baglionim i Mią Martini. Daniele miał ponadto okazję grać z prawdziwymi filarami tradycyjnej piosenki neapoletańskiej, np. z Roberto Murolo. Pino Daniele stworzył prawdziwie neapolitański artystyczny duet z wielkim Massimo Troisim, który odszedł przedwcześnie w 1994 roku. Daniele napisał dla niego wspaniałe ścieżki dźwiękowe, w szczególności do filmu ,,Pensavo fosse amore…. invece, era un calesse”, do którego powstał jeden z najpiękniejszych i najdelikatniejszych utworów o miłości: ,,Quando”.

Pino Daniele urodził się w Neapolu 19 marca 1955 w biednej rodzinie, jako pierwsze z sześciorga dzieci. Jego ojciec był pracownikiem portowym w stolicy Kampanii. Z początku pracował w studiu nagraniowym i podczas tournée innych artystów (Jenny Sorrenti, Gianni Nazzaro i Bobby Solo) w roku 1976 zostaje basistą Napoli Centrale, prowadzonych przez saksofonistę Jamesa Senese. Była to jedna z pierwszych formacji łączących jazz i rock, idąc ścieżką wytyczoną przez znane grupy amerykańskie, takie jak Weather Report, z tradycją neapolitańską.

W roku 1977 Pino Daniele publikuje swój pierwszy znaczący album ,,Terra mia”, na którym znalazła się jego być może najpiękniejsza piosenka „Napule è”, gorzko-poetycki fresk przedstawiający jego miasto. Na płycie obecne są wszystkie elementy stylu muzycznego artysty, który bardzo harmonijnie połączył tradycyjną muzykę neapolitańską z bluesem i jazzem. Ta niebanalna mieszanka pokaże się w pełnej krasie w kolejnych dziełach: ,,Pino Daniele” (1979), ,,Nero a metà” (1980), ,,Vai mò” (1981) oraz ,,Bella ‘mbriana” (1982).

W tamtym okresie muzyk odbył wiele fantastycznych tournée, w których potwierdził swoją klasę w występach na żywo, pokazując zdolność do reinterpretowania swoich własnych utworów poprzez improwizację i nowe aranżacje. Obok niego na scenie znaleźli się najbardziej znaczący wówczas instrumentaliści, tacy jak Tullio De Piscopo (perkusja), Tony Esposito (perkusja), Karl Potter (bongosy), Joe Amoruso (klawisze), Rino Zurzolo (bas i kontrabas) i James Senese (saksofon). W nagraniach do ,,Bella ‘mbriana” uczestniczył także saksofonista Wayne Shorter, jeden z muzyków elektrycznego przewrotu Milesa Davisa oraz jeden z liderów Weather Report, obok Joe Zavinula.

Na tym samym albumie zagrał basista Weather Report, Alphonso Johnson, który również pojechał w tournée z neapolitańskim artystą. Po tych decydujących latach kariery, Pino Daniele nadal wydawał świetne płyty i grał ważne koncerty, m.in. z Patem Methenym. Warto wspomnieć o jego tournée z Francesco De Gregorim, Ronem i Fiorellą Mannoią, po którym powstał ciekawy album live. Neapolitański bluesman odszedł, ale jego muzyka przeszła do historii dzięki wspaniałemu dziedzictwu, jakie po sobie pozostawił.

tłumaczenie pl. Katarzyna Kurkowska

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski