Taizé- komunia serc

0
900

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski

Diana Golec

Tysiące świec jarzących się małymi płomykami otulonych delikatnym śpiewem – to pierwszy obraz, jaki przychodzi mi na myśl, kiedy wspominam Taizé. Europejskie Spotkanie Młodych to wydarzenie jedyne w swoim rodzaju! Jest to czas tworzenia jedności z różnorodnych elementów wiary, języków, kultur i osobowości. Obrazowo można to przedstawić, jako układanie kilkudziesięciu tysięcy kawałków puzzli, które mają utworzyć piękną całość. Wszyscy uczestnicy są przydzieleni do poszczególnych parafii tak, aby we wspólnocie parafialnej znalazło się jak najwięcej odrębnych narodowości. Tym sposobem uczestnicy są mobilizowani, by otwierać się na innych – najpierw z konieczności, a potem z potrzeby serca, by poznawać i doceniać bogactwo drugiego człowieka.

Przed moim pierwszym wyjazdem na „pielgrzymkę zaufania przez ziemię” (jak o spotkaniu zwykli mawiać Bracia ze wspólnoty Taizé) dowiedziałam się, że mam być animatorką jednej z grup i szczerze mówiąc, trochę się wahałam. Zastanawiałam się jak ja sobie poradzę z moją nikłą, na tamten czas, znajomością języków obcych. Wtedy przyjaciel powiedział mi, żebym porozumiewała się z innymi językiem serca. Ta cenna lekcja nie tylko wyciszyła niepokój, ale i przydała się w prowadzeniu grupy – prawdziwej wieży Babel. Są to małe grupy, w których jest możliwość omówienia bardzo osobistych spraw, czy po prostu podzielenia się z innymi swoimi myślami. W mojej grupie były cztery Włoszki, troje Chorwatów i troje Polaków. Miałam okazję zaobserwować, jak osoby, którym łatwiej przychodziło otwarcie się, zachęcały do rozmowy tych mniej śmiałych lub tak ambitnych, że nie chcieli się zdradzić ze swoim brakiem znajomości języków obcych. Spotkania te przynoszą mnóstwo radości, ponieważ pada podczas nich wiele ważnych pytań i pięknych odpowiedzi. Przekonałam się, że młodzi ludzie, choć często gonią za oryginalnością, to w głębi serca pragną tego, co proste – szczęśliwej rodziny, dobrych przyjaciół, odkrywając jak ważne są w ich życiu relacje.

Najbardziej jednak lubię, gdy ktoś dzieli się swoim sposobem przeżywania wiary. Spośród wielu osób, z którymi przyszło mi rozmawiać, szczególnie zapadł mi w pamięci pewien chłopak, który będąc punkiem założył pierwszy w swoim kraju katolicki zespół punkowy – to jego sposób na głoszenie Dobrej Nowiny i dzielenie się tym, co odkrył w szkole Jezusa. Droga, którą przeszedł, zanim odnalazł w sobie wiarę, była długa i pełna buntu, ale dzięki temu nie zniechęca się trudnościami, które pojawiają się również teraz.

Europejskie Spotkanie Młodych, na wzór ekumenicznej wspólnoty z małego francuskiego miasteczka Taizé, gromadzi zarówno protestantów, katolików, jak i prawosławnych – młodych chrześcijan, którzy uczą się szukania wspólnych dróg dla naszych różnych wyznań, a więc pochylenia się nad Słowem Bożym oraz adoracji wyrażonej w śpiewie. Rozważania oparte o fragmenty Pisma Świętego prowadzone przez brata Aloise w trafny sposób dotykają spraw, którymi żyją młodzi ludzie, dzięki czemu słuchają tego w niewiarygodnym wprost skupieniu!

Na to wewnętrzne wyciszenie w pewnym stopniu ma także wpływ śpiew kanonów, których harmonijne melodie i proste słowa koją, a zarazem porywaja serca. Na mnie samej zrobiło to duże wrażenie. Gdy pierwszy raz znalazłam się w hali, gdzie miała odbyć się modlitwa i zobaczyłam to ogromne morze ludzkich głów rozkrzyczanych, zajętych telefonami i aparatami fotograficznymi, to pomyślałam, że będzie to dla nas wszystkich stracony czas. Hałas był nie do opisania! Gdy jednak popłynęły pierwsze dźwięki muzyki, zapanowała głęboka cisza… Wiele osób mówiło mi potem, że ta chwila wprawiła ich w głębokie zadziwienie – mnie również! Przypomniałam sobie fragment Ewangelii, w którym Jezus ucisza burzę na jeziorze, wiem już jak musieli się czuć apostołowie.

Wiele pięknych wspomnień wiąże się również z chwilami spędzonymi u rodzin goszczących uczestników Taizé. Są one wspaniałą okazją do poznania kultury i tradycji danego kraju. Często przy pożegnaniu stwierdzamy, że nie jesteśmy już obcymi sobie ludźmi, lecz braćmi i siostrami, co w jakiś dziwny sposób łagodzi smutek rozstania. Niesamowite jak spontaniczni i otwarci potrafią być wtedy ludzie, jak bardzo chcą tworzyć jedną rodzinę.

W tym roku młodych ludzi pod swe dachy przyjmą włoskie rodziny, gdyż na zaproszenie Ojca Świętego Benedykta XVI Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się w Rzymie w dniach od 28 grudnia 2012 do 2 stycznia 2013 roku. Uczestnicy przybędą jako pielgrzymi do grobów Apostołów i do katakumb, aby modlić się w wielkich bazylikach miasta siedmiu wzgórz oraz spotkać się z papieżem. Wraz z innymi pragnie wyjechać również grupa stypendystów z Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia – żywego pomnika Jana Pawła II. Jest to zdolna młodzież pochodząca z niezamożnych rodzin, która potrzebuje wsparcia w zebraniu funduszy na tę pielgrzymkę. Wszystkie osoby dobrej woli pragnące wesprzeć ten cel prosimy o wpłacanie pieniędzy na konto złotówkowe: 82 1160 2202 0000 0002 1766 6261 Bank Millenium S.A. lub konto w walucie euro: 79 1160 2202 0000 0002 2703 6321. Oba konta są w Banku Millenium S.A., wpłata z dopiskiem „Taize”.

ten artykuł jest dostępny w wersji włoski polski