Produkty z upraw na Etnie w showroomie Quattro P
Wśród włoskich cudów natury jest jedno takie miejsce na Sycylii, które przez wieki fascynowało ludzi, dominując nad całą okolicą, czasami wydając z siebie złowieszcze pomruki, niekiedy spektakularne erupcje: to Etna, „a Muntagna”, jak czule ją nazywają ją okoliczni mieszkańcy.
Etna, największy aktywny wulkan w Europie, jest uważana za wulkan łagodny, ze względu na charakter erupcji, które, choć potrafią być nagłe, to jednak mają powolny front, naturalnie ograniczony przez ogromne doliny, w których gromadzą się emitowane substancje.
Mineralne ukształtowanie terenu, ze znaczącą obecnością ziemi i piasku wulkanicznego, sprawia, że pomimo dużej wysokości nad poziomem morza, około sześć miesięcy w roku, można natknąć się na winnice, zanim dotrze się na naprawdę spore wysokości, wjedzie kolejką linową na stoki narciarskie, ciesząc oko zapierającym dech w piersiach widokiem na morze.
To właśnie na Etnie uprawa winorośli znalazła sprzyjające warunki klimatyczne, w rzeczywistości dzięki słonecznej pogodzie panującej tam przez większą część roku oraz
zakresowi temperatur między dniem a nocą, sprzyjającym winorośli. Wydobywając z niej całą złożoność aromatów i smaków, produkuje się tu naprawdę doskonałe wina o certyfikowanej jakości międzynarodowej.
Większość winnic na Etnie jest wyrazem prawdziwej tożsamości sycylijskiej, dzięki rodzimym odmianom winorośli.
Pośród tych o czerwonych gronach wyróżnia się Nerello Mascalese, które ma dość blady kolor i często wyraźne taniny, towarzyszy mu mniej znane Nerello Cappuccio, występujące prawie wyłącznie na Etnie i które razem z Mascalese służy do produkcji czerwonego wina Etna DOC. Wśród win białych dominuje odmiana Carricante, winogrono i wino bogate, intensywne w aromaty, z mocnymi nutami kwiatowymi. Z wykorzystywanych w mniejszych ilościach Minnella lub Cataratto, powstają z kolei białe wina Etna DOC.

Bardzo cenione są również białe wina musujące otrzymywane z czerwonych winogron jagodowych, takie jak wspomniane już Nerello Mascalese, prowadzące do nowych odkryć enologicznych, do innych smaków Sycylii, odmiennych od klasycznego Nero d’Avola czy Grillo, które możemy z kolei łatwo znaleźć w innych częściach wyspy.
Pamiętajcie więc przed otworzeniem butelki Etny: białej, czerwonej czy musującej, że znajdziecie w środku coś wybuchowego, tak, jak ziemia, z której pochodzą. Wina te nie pozostawią nikogo obojętnym i pozwolą odkryć niesamowite, fascynujące smaki. Smaki, których można spróbować w showroomie Quattro P, przy ul. Waflowej 1 w Warszawie.

Tłumaczenie pl: Dorota Kozakiewicz-Kłosowska
Ennio Morricone – The Official Concert Celebration już w grudniu w Krakowie
“Ennio Morricone – The Official Concert Celebration” to unikalne muzyczne widowisko stworzone przez legendarnego kompozytora. Produkcji powstałej z myślą o największych arenach koncertowych na świecie przewodzić będzie syn Artysty, Andrea Morricone. W programie wydarzenia nie zabraknie m.in. kultowych scen filmowych oraz niepublikowanych dotąd materiałów z udziałem Mistrza i jego wybitnych współpracowników. Pierwsza trasa koncertowa w historii obejmie kilkanaście krajów w całej Europie, w tym również Polskę. Dźwięki Maestro zabrzmią 21 grudnia 2022 r. w krakowskiej TAURON Arenie Kraków. Bilety dostępne na www.eventim.pl/goodtaste i www.ebilet.pl.
Naszedł wreszcie czas, by oddać hołd największemu kompozytorowi muzyki filmowej w sposób szczególny – wyjątkowym wydarzeniem, któremu towarzyszyć będzie niespotykane dotąd muzyczne doświadczenie. Tuż po ogłoszeniu muzycznej emerytury w 2019 r., Ennio Morricone rozpoczął prace nad koncertem, upamiętniającym własne dziedzictwo muzyczne. Rok później, bo już w 2020 r., Mistrz ukończył proces twórczy.
![]()
W programie wydarzenia ukazany zostanie niepublikowany dotąd materiał filmowy prezentujący legendarnego kompozytora podczas pracy, a całość dodatkowo uzupełnią fragmenty wywiadów. Ponadto fani zmarłego Artysty zobaczą m.in. ikoniczne sceny klasyki kina i specjalne efekty świetlne. Multimedialna oprawa wydarzenia jedynie dopełni występ wieloletnich solistów Mistrza, którym na scenie towarzyszyć będzie chór i orkiestra symfoniczna pod batutą syna kompozytora, Andrei Morricone.
![]()
Przypomnijmy, że Ennio Morricone zmarł 6 lipca 2020 r. w wieku 91 lat. Legendarny twórca skomponował ponad 500 partytur do produkcji filmowych i kinowych oraz ponad 100 wybitnych utworów muzycznych. Najważniejsze z nich – “Cinema Paradiso”, “One Upon a time in America”, ”The Good, The Bad and The Ugly”, “The Untouchable” i “The Mission” – zabrzmią podczas nadchodzącej, wyjątkowej trasy koncertowej. W latach 2014-2019 światowej sławy kompozytor zagrał 111 koncertów w największych salach koncertowych Europy przed publicznością liczącą ponad 800 000 widzów, co zaowocowało spektakularnymi przychodami ze sprzedaży biletów w wysokości 80 milionów euro.
– To z pewnością będzie słodko-gorzkie doświadczenie. Z jednej strony oczywiście bardzo tęsknie za moim ojcem, z drugiej jednak to ogromny zaszczyt móc poprowadzić orkiestrę symfoniczną wraz z chórem. Zagranie Jego fenomenalnej muzyki będzie wielkim i niezwykle emocjonalnym przeżyciem, dlatego z niecierpliwością oczekuję celebracji Jego osoby i twórczości wraz z fanami na całym świecie – podkreśla Andrea Morricone, zapowiadając nadchodzące muzyczne widowisko. Pełną rozmowę z Andreą Morricone można obejrzeć poniżej. https://youtu.be/zVkk3AOs_bs
Podczas koncertu w Polsce, 21 grudnia w Tauron Arenie w Krakowie wystąpi Philharmonic Orchestra Flanders/Czeska Narodowa Orkiestra Symfoniczna oraz ponad 50-osobowy Chór Akademicki UAM. Maestro Andrea Morricone osobiście poprowadzi wszystkie koncerty z trasy.
– Muzyka jest nieuchwytna, nie ma formy, jest jak sen: istnieje tylko wówczas, gdy jest wykonywana, nabierając kształtów w umyśle słuchacza – Ennio Morricone.
– Możliwość koncertowania z Ennio przez blisko 7 lat to było prawdziwe, życiowe doświadczenie i jednocześnie ogromny dar. Stworzyliśmy tę produkcję wspólnie, jeszcze za Jego życia mając świadomość, że koncert będzie prezentowany z pełnym błogosławieństwem Ennio. Fani często pytali o wydarzenie z fragmentami filmów. Wkrótce spełnimy te prośby z zachowaniem właściwego szacunku dla spuścizny Mistrza – dodaje Floris Douwes, producent GEALive.
Wideo reportaż z wizyty w Rzymie Anny Puśleckiej dla TVN: Ennio Morricone i jego nieznane oblicze. Jaki prywatnie był kompozytor? – Dzień Dobry TVN
***
Andrea Morricone, dyrygent
Andrea Morricone od lat jest doskonale znany z pracy zarówno w roli dyrygenta, jak i kompozytora, którego twórczość czerpie ze wszystkich gatunków, od muzyki filmowej poprzez klasyczną czy współczesną aż po piosenki powstałe w wyniku muzycznych fuzji. Spośród licznych utworów syna legendardnego Artysty z pewnością można wyróżnić doskonale znany motyw przewodni “Love Theme” z filmu “Cinema Paradiso”. Muzyka skomponowana wspólnie z ojcem została doceniona przez krytyków i przyniosła obu artystom nagrodę BAFTA.
Jedno z ostatnich i niemniej znanych dzieł twórcy to z pewnością motyw przewodni World Expo 2015 – “La Forza Del Sorriso” zaśpiewany przez Andrea Bocielliego. Wyjątkowe wykonanie tego utworu miało miejsce w styczniu 2020 r. podczas spotkania Senatu i Kultury we Włoszech, gdy Andrea Morricone zaprezentował muzykę z filmu Cinema Paradiso przed swoim ojcem. Występ ten uświetnił uroczystość odebrania prestiżowej nagrody przez Ennio Morricone za całokształt twórczości.
GEALive, producent wydarzenia
Ton Olgers, Julia Krylova i Floris Douwes to trzon firmy GEALive – produkującej wydarzenia i dostarczającej kreatywną rozrywkę na żywo. Do najważniejszych projektów należą światowe trasy koncertowe wybitnego kompozytora Ennio Morricone, współpraca z Graceland podczas projektu “Elvis Live on Screen” z orkiestrą symfoniczną i gościnnym udziałem Priscilli Presley w roli gospodyni wydarzenia, retrospektywa kariery hollywoodzkiego kompozytora Jamesa Newtona Howarda oraz pierwsza trasa koncertowa Giorgio Morodera – pioniera muzyki tanecznej, wielokrotnego zdobywcy Oscara oraz nagrody Grammy
Philharmonic Orchestra Flanders
The Philharmonic Orchestra Flanders została założona przez Johana Ryckena. Fundament orkiestry tworzą muzyczni przyjaciele, którzy dostarczają spektakularnych doświadczeń poprzez energię i pasję prezentowaną na scenie. O zasłużonej renomie orkiestry z ponad 20-letnią historią świadczy m.in. udział w licznych projektach w całej Europie i występy w wielu prestiżowych salach koncertowych, takich jak: Ziggo Dome w Amsterdamie, Arena de Genève w Szwajcarii czy and Lanxess Arena w Kolonii. Największą dumę przyniosła muzykom jednak współpraca z ikonami światowej muzyki: Hansem Zimmerem, Timem Burtonem z muzyką Danny’ego Elfmana i oczywiście z Ennio Morricone w 2012 r.
GAZZETTA ITALIA 96 (grudzień 2022 – styczeń 2023)

Biało-czerwone płatki lecą od starożytnej sardyńskiej tradycji na okładkę nowej Gazzetta Italia.
Wydanie, które rozpoczyna się od odkrycia pięknego Cagliari, a następnie, przechodząc przez świąteczny Mediolan, prowadzi przez ciekawą sekwencję tematów, m.in. o znaczeniu odżywiania jako mindful eating, a także o osobowościach, takich jak polska dziennikarka Urszula Rzepak, która opowiada o tym, co to znaczy być sommelierem oliwnym, czy Stefano Lavarini trener reprezentacji Polski w siatkówce.
Dwie rewolucyjne pisarki zagłębiają się w tematykę kobiecości, podczas gdy kolejny artykuł pozwoli nam odkryć nieoczekiwane połączenia między Włochami, Polską i Norwegią poprzez artystę Edvarda Muncha.
A potem w Gazzettcie znajdziecie jak zwykle historię, komiks, design, kuchnię, etymologię, olejki eteryczne, kino, motoryzację, a nawet relację z sukcesu I Kongresu dla Nauczycieli Języka Włoskiego. Zatem, jak zawsze biegnijcie do Empiku po swój egzemplarz Gazzetta Italia, czytajcie go online lub zamówcie wysyłkę do domu! Wszystkie szczegóły na gazzettaitalia.pl
Galup 100 lat słodkości
100 lat historii
100 lat marki Galup to 100 lat tradycyjnych wypieków o specjalnych recepturach, które dały początek wyjątkowej historii. Historii, która zaczęła się w 1922 roku w małej cukierni
w Pinerolo w Piemoncie. To właśnie wtedy powstały proste, a zarazem genialne pomysły, które sprawiły, że w ciągu lat marka zmieniła się w duże przedsiębiorstwo. Do dziś marka Galup jest dumna ze swojej więzi z Piemontem. 100 lat pasji, kreatywności i innowacyjności, które zmieniły wiejską cukiernię w renomowaną, znaną również za granicą, najwyższej klasy markę, której specjały sprzedawane są na całym świecie i do dziś pozostają wierne wartościom założycieli Pietro i Reginy Ferrua.
100 lat tego samego zaczynu drożdżowego, który sprawia, że ciasta tej marki są miękkie, wyrośnięte, mają pełny, ale lekki smak, który rozpieszcza i podbija nasze podniebienia. 100 lat naturalnych składników, które rozsławiają i doceniają prawdziwe bogactwo plonów oraz ludzi, którzy je uprawiają. 100 lat smakołyków stworzonych przez cukierników firmy Galup nie tylko w okresie bożonarodzeniowym, ale dostępnych również przez cały rok.
Galup – piękna włoska historia
Galup to marka, oryginalne receptury oraz Panettone inne od wszystkich. Zanim Galup zaczął produkować swoje ciasta, znane było tylko Panettone z Mediolanu. Płaskie Panettone, polane glazurą z orzechów laskowych jest dziełem Pietro Ferrua, urodzonego w Langhe w Piemoncie, żyjącego w Pinerolo. Na przestrzeni lat przepis został udoskonalony, nie tracąc przy tym swojego wyjątkowego charakteru.
Od 1922 roku Galup działa na tym samym terytorium, na którym powstał – w Pinerolo, w Piemoncie. Z biegiem czasu firma rozrosła się, podbiła rynek krajowy oraz międzynarodowy. Mimo wielu sukcesów, najważniejszym miejscem dla marki Galup pozostało Pinerolo.
Galup i Uniwersytet Nauk Gastronomicznych
Uniwersytet Nauk Gastronomicznych w Pollenzo, założony i wypromowany w 2004 r. przez
międzynarodowe stowarzyszenie Slow Food, jest prawnie uznanym uniwersytetem niepaństwowym wspieranym przez wiele firm z sektora rolno-spożywczego.
Galup jest partnerem wspierającym Uniwersytet. Partnerstwo to stanowi spotkanie dwóch podmiotów, reprezentujących najwyższe poziomy kultury winiarskiej i gastronomicznej Piemontu. Z jednej strony wyjątkowy uniwersytet, przyjmujący studentów z całego świata, z drugiej zaś piemoncka znamienitość cukiernicza, niesamowicie mocno związana z miejscem, w którym wszystko się zaczęło. Zgodnie z filozofią uniwersytetu, Galup w swojej stuletniej historii zawsze stawiał jakość ponad ilość. Do dziś firma z Pinerolo starannie wybiera składniki najwyższej klasy, takie jak włoskie orzechy laskowe „Tonda Gentile Trilobata”, świeże włoskie mleko, zaczyn drożdżowy, żółtka jaj kur z wolnego wybiegu i inne.
Wybór doskonałości marki Galup
Aby uczcić 100 lat marki, Galup wybrał prostotę nieskazitelnego opakowania, które wyróżnia się bielą i wyrafinowanymi szczegółami nadruku. Linia Anniversary świeci zatem własnym światłem. Złota folia uroczystego logo, wkładki wyściełające i historyczny wizerunek marki podkreślają ciepły i miękki kolor opakowań, dostępnych w różnych kształtach i materiałach.
Wszystkie smaki marki Galup
– Tradycyjne: Gran Galup z glazurą z orzecha laskowego, całymi prażonymi migdałami i kryształkami cukru; panettone Milano bez kandyzowanych owoców oraz pandoro Gran Galup, czyli tradycyjna babka drożdżowo-maślana z cukrem pudrem
– Produkty z czekoladą: panettone Gran Galup z dropsami czekoladowymi w cieście, panettone Gruszka i Czekolada, Panettone wiśnia i czekolada, panettone kawa i czekolada, panettone kokos i czekolada, Pandoro z dropsami czekoladowymi
– Produkty specjalne: panettone z kasztanami, z jabłkiem, z winem Moscato, ze słonym karmelem, z truskawkami, z kremem cytrynowym
– Produkty nadziewane: panettone z kremem pistacjowym, z kremem czekoladowym, z kremem Pepino (Pepino to turyński cukiernik uważany za wynalazcę lodów na patyku), z kremem z piwa Menabrea, z kremem kawowym Costadoro.
We współpracy z Cristiną Catese opracowane zostały przepisy z panettone i pandoro marki Galup, których można było spróbować 18 października 2022 roku w Warszawie podczas wydarzenia zorganizowanego z okazji 100-lecia marki.
Produkty marki Galup można kupić w sklepie internetowym: www.kuchnia-wloska.com.pl
Tłumaczenie pl: Paulina Kędracka
Najdroższy Krakowie!
Niemałym zuchwalstwem jest odważyć się opisywać miasta. Miasta mają wielorakie oblicza, wiele nastrojów, tysiące kierunków, wielobarwny zbiór zamiarów, mroczne i jasne tajemnice. Miasta ukrywają i odsłaniają wiele rzeczy, każde jest jednością, każde jest wielością, każde ma więcej czasu niż on, mówca, mężczyzna, grupa, naród… Tutaj potrzebowalibyśmy umiejętności wyrażania słowami rzeczy takich jak kolor, zapach, gęstość i uprzejmość powietrza; tego, co w przypadku braku adekwatnej nazwy jesteśmy zmuszeni nazywać nazwą naukową – atmosferą.
Joseph Roth
Podróżnika, przyjeżdżającego do Krakowa po raz pierwszy, zaskakuje renesansowe piękno i gościnność mieszkańców, którzy uważnie i z dyskrecją przyglądają się obcemu i umożliwiają mu poczuć się częścią ich społeczności. Gościnność, otwartość i uprzejmość sprawiają, że to miasto jest jednym z najbardziej otwartych w Europie Środkowej, a do niedawna postrzegane było, w szczególności przez Włochów, jako odległe i trudne do życia. W mojej pracy we Włoskim Instytucie Kultury mogłem podziwiać jego zalety z perspektywy, pełnego werwy i piękna, historycznego centrum, które mocno nawiązuje do struktury architektonicznej naszych renesansowych miast.
Trudno jest czuć się samotnym w Krakowie, ponieważ swoim urokiem nakłania oczarowanego monumentalnością i rozproszonego przez nieustanne krzyki mijającego tłumu przechodnia – będącego w kontakcie z murami emanującymi historią – do ciągłego zadzierania nosa ku górze. Otoczone parkami miasto otula cię ciepłym uściskiem i sprawia, że czujesz się jak w domu. Z tych powodów, spośród wielu poznanych przeze mnie miejsc, właśnie Kraków mogę nazwać moim locus animae, ponieważ to tutaj narodziły się przyjaźnie i doświadczenia zawodowe, w poczuciu przynależności, między wysokimi domami a wąskimi uliczkami, w miejscu świętym, jakim jest Rynek Główny, wśród zabytkowych i cennych kamienic, takich jak te należące do Uniwersytetu Jagiellońskiego, pod gwieździstym niebem w kolorze kobaltu, wzmocnionym blaskiem księżyca.
Gdy wracam pamięcią do chwil przeżytych w tym mieście, przypomina mi się nieskończona

mnogość emocji. Kiedy przemierzałem je pieszo lub na rowerze wzdłuż długiego brzegu Wisły, czułem się wolny! Lecz to właśnie jesień sprawiła, że poczułem się w Krakowie jak w domu. Zapowiadana przez powitalne afisze, jesień otula i olśniewa swoimi intensywnymi barwami wzdłuż dywanów liści, które pokrywają piękne parki i aleje Plant, mieszając swój zapach z zapachem młodego wina!
Miasto zaskakuje młodzieńczą energią. To tu przyjeżdżają Erasmusi, zdobywając ważny bagaż doświadczeń ludzkich i zawodowych i tutaj wracają, ponieważ zrozumieli, że to właśnie jest Europa, którą wszyscy chcemy tworzyć – zrodzona ze spotkań, dyskusji, możliwości pracy w środowisku, stanowiącym wzór, bo idealnie podzielonym między życie towarzyskie, ciekawość i wolność. Liczne delegacje instytucyjne, które gościłem w ostatnich latach wraz z bohaterami wydarzeń kulturalnych, zawsze wyrażały uznanie i zdumienie wobec blasku miasta, jego wielkiej otwartości na innych, jakości życia w miejskiej przestrzeni oraz wyjątkowej dbałości o porządek na ulicach i w miejscach publicznych.

W Krakowie nikt się nie nudzi, jeśli tylko ma ochotę uczestniczyć w licznych wydarzeniach kulturalnych: to miasto dla melomanów, nastawione na działalność artystyczną, bogate w piękne i nowoczesne przestrzenie wystawiennicze, będące w ciągłym dialogu z historią, wśród których wyróżnia się wyjątkowa dzielnica Kazimierz, gdzie dominuje kultura żydowska. Tak jak dla wielu Polaków Włochy są ojczyzną z wyboru, również Kraków, jak i cała Polska, to dla wielu Włochów druga ojczyzna, gdzie mieszkali i nadal mieszkają. I jeśli ciepłe nuty bijącego na Wawelu dzwonu, będącego w ciągłym dialogu z wezwaniem hejnalisty z mariackiej wieży, przenoszą nas do chwalebnej przeszłości, to nieustający gwar majestatycznego i otulonego wesołymi kolorami Rynku sprowadza nas do wciąż ewoluującej teraźniejszości – to metafora kraju, który rozwija się w zawrotnym tempie i pragnie zaprezentować światu swoją zdolność do innowacji oraz tęsknotę za nowoczesnością.

To nie przypadek, że Kraków – miasto piękne i niezbyt duże (Wajda) – zostało wybrane przez wielu poetów: Miłosza, Szymborską, Zagajewskiego – wymieniając jedynie kilku z nich. Pośród jego zaułków, odkrywa się miasto, które zawiera w sobie inne. Małe pod względem architektonicznym, ale zmieniające się o każdej porze dnia i roku. Magiczne, ponieważ przekazuje emocje i inspiruje poetyckie wersy. Kraków należy bowiem do sieci miast literackich, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, wraz ze swoim prestiżowym festiwalem Conrada.
I to właśnie mojemu Krakowowi chcę zadedykować kilka wersów wiersza Tadeusza Różewicza:
[…] Chmury siadają, moszczą się na Krakowie
Deszcz
Deszcz opada na ślepe, gasnące witraże
Na oczy Wyspiańskiego
[…] Przejaśnia się, wyłania słońce
Chodzę po klasztorach
[…] Dobranoc moi mili
Dobranoc poeci
Dobranoc poezjo
Tłumaczenie pl: Wojciech Wróbel
Beza w kubeczku
Składniki dla 4 osób:
Beza:
150 g białka w temperaturze pokojowej,
lepiej jeśli jajko ma już kilka dni
300 g cukru
Zawartość kubeczków:
250 ml di świeżej śmietany do ubicia
2 łyżki cukru
szczypta mielonej wanilii
ulubione owoce leśne
Przygotowanie:
Najpierw zrób bezę. Lepiej, jeśli zaczniesz dzień wcześniej, ponieważ przygotowanie jest długie. Za pomocą robota kuchennego lub miksera ubij białka jaj, koniecznie w temperaturze pokojowej, z połową cukru (150 g). Zacznij od minimalnej prędkości, a następnie zwiększ do maksymalnej mocy. Musisz ubijać białko przez co najmniej 15-20 minut, aż uzyskasz bardzo sztywną masę. Na próbę odwróć miskę do góry dnem. Jeśli białko jest sztywne i nie wypływa to znaczy, że konsystencja jest odpowiednia. Teraz zacznij dodawać stopniowo resztę cukru, podziel go na kilka porcji, delikatnie mieszając szpatułką od dołu do góry, aby nie zepsuć konsystencji.
Przenieś mieszaninę do rękawa cukierniczego (jeśli go nie masz, możesz użyć dwóch łyżek, uzyskując mniej regularne bezy) z gładką lub radełkowaną końcówką, wedle uznania. Rozgrzej piekarnik do 90-95 °C z termoobiegiem. Wyłóż blachę papierem do pieczenia i formuj bezy za pomocą rękawa cukierniczego, staraj się, aby nie były zbyt duże (maksymalnie 3-4 cm średnicy). Można je umieścić bardzo blisko siebie, ponieważ bezy w piekarniku nie rosną, wręcz przeciwnie, muszą wyschnąć. Wstaw do piekarnika i piecz przez około 2 godziny, a nawet 3. Jeśli możesz, zostaw uchylone drzwiczki piekarnika, blokując je za pomocą łyżki lub widelca. Dzięki temu będzie lepszy przepływ powietrza i nie zrobi się zbyt wilgotno. Po upieczeniu (rozbij jedną bezę, żeby sprawdzić czy jest sucha w środku) pozwól im dobrze ostygnąć.
Na zawartość kubeczków: ubij dobrze schłodzoną śmietanę dodając cukier i wanilię, przełóż ją do rękawa cukierniczego z gładką lub radełkowaną końcówką, wedle uznania. Umyj owoce leśne. Jeśli masz, to użyj przezroczystych kubeczków, żeby wyeksponować warstwy. Na dnie kubeczka umieść trochę bitej śmietany, następnie połóż warstwę rozdrobnionej bezy, potem znowu śmietanę i na nią owoce leśne. Powtarzaj czynność nakładając warstwę bezy, śmietany i owoców aż do wypełnienia kubeczka. Na wierzchu połóż śmietanę, parę całych owoców, rozdrobnioną lub całą bezę. Wypełnij w ten sposób kolejne kubeczki. Podawaj dobrze schłodzone, przechowuj w lodówce aż do podania.
Jeśli nie wykorzystasz wszystkich bez, przechowuj je w metalowym pudełku, będą dobre nawet przez kilka miesięcy!
Tłumaczenie pl: Agata Pachucy
Z wyspy Nuragów nad Wisłę – historia Stowarzyszenia Sardyńczyków Shardana
Jak mawiał Arystoteles człowiek jest zwierzęciem społecznym; z tego powodu w epoce skrajnej polaryzacji i gloryfikacji ego stowarzyszenia stawiają „my” przed „ja”, wspólny interes nad korzyść osobistą. Powodów, które mogą popchnąć do utworzenia wspólnoty jest nieskończenie wiele, wszystkie są oparte na szlachetnych wartościach, ponieważ jak twierdził Melvin Jones: „Nie możesz zajść zbyt daleko, dopóki nie zaczniesz robić czegoś dla innych”.
Celem Stowarzyszenia Shardana jest promocja kultury sardyńskiej i włoskiej w Polsce, a także pomoc emigrantom i ich rodzinom, dlatego to nie tylko punkt odniesienia dla społeczności Sardynii, ale miejsce spotkań otwarte dla wszystkich Włochów z Warszawy i z całej Polski. Na tych ważnych fundamentach można było rozpocząć wspólną podróż, która już zaowocowała ważnymi projektami i zbudowała solidne podstawy dla przyszłego postępu i rozwoju społecznego.
Wiosną 2018 roku, podczas spotkania przyjaciół, Alberto Defraia, przyszły prezes Stowarzyszenia, zaproponował trzem innym przyjaciołom: ekspertowi od tańca i tradycji Sardynii Magi Boscu, prawnikowi Luigi Lai i profesorowi Giovanniemu Peralcie utworzenie stowarzyszenia wolontaryjnego, które stało się później pierwszym i jedynym Stowarzyszeniem Sardyńczyków w Polsce. Do początkowej grupy dołączył później Armando Ruda, aktualnie Dyrektor Artystyczny Stowarzyszenia.

Wybierając logo, chcieliśmy oddać silną więź z Sardynią i Włochami, a jednocześnie podziękować Polsce, która przyjęła nas z otwartymi ramionami, dlatego stworzyliśmy logo, przedstawiające zarówno elementy regionalnej flagi Sardynii, jak i kolory flagi polskiej.
W ciągu niespełna trzech lat Stowarzyszenie szybko się rozrosło i obecnie ma w swoich szeregach ponad 230 członków w całej Polsce oraz grono 350 obserwujących. Ponadto, do klubu stale wstępuje wielu Polaków, którzy wytrwale uczestniczą w działalności Stowarzyszenia.
Wiadomo, że Polacy kochają włoską kulturę i styl życia, ale w ostatnich latach okazywali szczególne zainteresowanie Sardynią i jej kulturą. Potwierdzają to loty na wyspę. Sardynia,
podobnie jak większość włoskich regionów, ma do zaoferowania ogromne dziedzictwo kulturowe i krajobrazowe, nie tylko jako wakacyjny raj, ale także jako miejsce wyjątkowych ceremonii ślubnych. Jest wielu ludzi, którzy przybyli na Sardynię z różnych zakątków świata, nie tylko na wakacje, ale żeby zamieszkać tu na stałe. Z pewnością fakt, że jest to jeden z pięciu obszarów geograficznych zwanych niebieską strefą, ze względu na największą długowieczność i największą liczbę stulatków na świecie, przyczynił się do wzrostu zainteresowania tym regionem i chęci zaspokojenia jednego z najbardziej pożądanych przez mieszkańców świata pragnień: poznania sekretu sardyńskiej długowieczności. Sekret, który można streścić w stylu i jakości życia, do których kluczami są: dobre odżywianie oparte na lokalnych produktach, aktywność fizyczna, zwłaszcza na świeżym powietrzu, kult rodziny, aktywność społeczna i dobre relacje z innymi. To także tradycje, które chcemy podtrzymywać w naszych rodzinach w Polsce.
Stowarzyszenie Shardana od 2018 roku, pomimo trudności wynikających z pandemii i dzięki owocnej współpracy z Włoskimi Instytutami Kultury w Warszawie i w Krakowie, kontynuuje organizowanie wydarzeń: koncertów, wystaw, kursów językowych oraz różnego rodzaju spotkań towarzyskich.

Wśród najważniejszych wydarzeń warto wymienić:
- pod koniec 2019 roku, w samym środku pandemii, zorganizowaliśmy i uczestniczyliśmy w kilku wydarzeniach internetowych, w tym w imprezie „Pani Carasau e Pane di Segale” wspólnie z Fundacją Kontatto we Wrocławiu, która opowiadała o tańcu i tradycjach ludowych na Sardynii, pieśni tradycyjnej i „canto a tenore” oraz o cywilizacji nuragijskiej i brązu. Dodatkiem do całości było przygotowanie na żywo chleba carasau na Sardynii i żytniego w Polsce. Następnie wspólnie ze stowarzyszeniem Polaków na Sardynii „L’aquila Bianca” spotkaliśmy się on-line, aby porozmawiać o tradycjach kulturalnych, kulinarnych i muzycznych okresu Bożego Narodzenia. Na otwarcie imprezy życzenia świąteczne przesłali: ambasador Włoch w Polsce Aldo Amati oraz konsul RP w Rzymie Agata Ibek-Wojtasik.

- Każdego lata w czerwcu, w Warszawie organizujemy najważniejsze wydarzenie Stowarzyszenia: „Święto Sardynii”. Impreza organizowana jest w formie włosko-polskiego pikniku, podczas którego każdy może skosztować pysznych sardyńskich produktów, takich jak typowe sery pecorino, kiełbaski i wina; oraz dań sardyńskich, takich jak malloreddus alla Campidanese czy fregola z warzywami i pieczoną kiełbasą. Wszystko przygotowywane przez wolontariuszy Stowarzyszenia. W tym roku, również dzięki współpracy z Comites Poland, której Alberto Defraia jest skarbnikiem od grudnia 2021 r., w wydarzeniu wzięło udział ponad 120 osób z różnych miast Polski. Sam ambasador Aldo Amati, obecny na imprezie, był zaskoczony organizacją i wspaniałym wynikiem współpracy.
- Następnie uczestniczyliśmy w transmisjach TeleSardegna „Senza Confini” poświęconych tematyce sardyńskiej emigracji. Stowarzyszenie koordynowało wydarzenie, organizując wywiady z kilkoma Sardyńczykami z Krakowa, jak i z Warszawy, którzy opowiadali o swoich doświadczeniach w Polsce i relacjach z Sardynią.
- Dzięki imprezie „Jak zakładać strój sardyński” przybliżyliśmy kulturę sardyńską w warszawskich przedszkolach. Wiceprezes Magi Boscu w drogocennym stroju południowosardyńskim wraz ze skarbnikiem Giovannim Peraltą pokazali dzieciom rytuał ubierania tego stroju i nauczyli obecnych typowego sardyńskiego tańca.
- W 2021 roku, sprowadzając po raz pierwszy do Polski „Tenores di Neoneli” i Orlando Maxię, stworzyliśmy największe i najważniejsze wydarzenie roku, także dzięki pomocy dwóch Włoskich Instytutów Kultury w Polsce, organizując dwa koncerty w dwóch najważniejszych miastach Polski: Warszawie i Krakowie. Celem wydarzenia było rozpowszechnienie i promocja w Polsce typowego dla Sardynii śpiewu „canto a tenore”, który ze względu na swoją wyjątkowość został w 2005 roku wpisany przez UNESCO na listę ustnego i niematerialnego dziedzictwa ludzkości. „Canto a tenore” to śpiew przodków datowany na II tysiąclecie p.n.e., który rozwinął się w kulturze pasterskiej Sardynii, jest formą śpiewu polifonicznego wykonywanego przez grupę czterech mężczyzn przy użyciu czterech różnych głosów reprezentujących głosy zwierząt: Mesa oghe (oddgłos jagnięcia), Contra (owca), Bassu (cielę) i Sa oghe (pasterz). Charakteryzuje się głęboką i gardłową barwą bassu oraz kontrapunktami i wykonywany jest na stojąco, przez śpiewaków tworzących krąg. Soliści śpiewają prozę lub poezję, która może również należeć do współczesnych kulturowych form wyrazu, podczas gdy pozostałe głosy tworzą chór akompaniujący. Koncerty były również okazją do zapoznania publiczności z życiem i twórczością Emilio Lussu.
W najbliższych miesiącach planowane są nowe ciekawe projekty, wszystkie informacje znajdziecie na naszej stronie na facebooku: http://www.fb.com/@ShardanaPLPonieważ Shardana jest stowarzyszeniem wolontaryjnym non-profit, każdy członek angażuje się w jego działalności wedle własnego uznania i możliwości, oznacza to, że każdy może znaleźć własną przestrzeń do wyrażania siebie w ramach wspólnoty. Stowarzyszenie potrzebuje wolontariuszy, aby się rozwijać, więc jeśli podzielasz wartości naszej społeczności, możesz skontaktować się z nami, pisząc wiadomość na adres: shardana.polska@gmail.com
Wracając do tytułu artykułu: cywilizacja nuragijska, nazywana „ludem morza”, znana była również faraonom starożytnego Egiptu. Według niektórych autorów, kiedy klasycy pisali o niedostępności słupów Heraklesa, w rzeczywistości mówili o Sardynii i starożytnej cywilizacji morskiej, zwanej „Shardana”.
Tłumaczenie pl: Maya M. Lancewicz
Foto grupowe: Magdalena Drobnik





















zaczęło się w zeszłe lato, kiedy Maurizio przyznał się, że był bliski samobójstwa. Załamanie, uzależnienie od alkoholu i błądzenie w smutku spotkało się jednak ze światłem w ciemnym tunelu, dzięki któremu liguryjski piosenkarz i autor tekstów się nie poddał. Na debiutanckim „Respiro” muzyk próbuje ujawnić swoje różne dusze i zagłębić się we własną intymność, dotyka wachlarza nastrojów, pełno tu refleksji i dźwięków, których doświadczył w ostatnich latach. Subtelna spowiedź spotyka się tu z taneczną nutą, czasami przy akompaniamencie fortepianu, czasami przy użyciu elektroniki. W albumie odnajdujemy zatem zarówno żywiołowość, na przykład w celebrującym życie utworze „Planisfero”, a także pop w stylu lat 80. Szczery album, bez ograniczeń.
Padrepio” zaprasza na dyskotekę, na jakiej jeszcze nie byliście. Pełno tu epickich, bogatych kompozycji mieniących się tajemnicą i momentami nawet niepokojem. To tak jakby zestawić psychodeliczne granie z lat 60. i 70. ze współczesną sceną alternatywną, dalej postawić Beatlesów obok Black Sabbath i Beach Boys czy LCD Soundsystem. Post Nebbia są genialni w odtwarzaniu epickich dźwięków, które jednocześnie stają się hermetyczne i zadymione. Ich propozycja to album nieoczywisty, którego na próżno szukać na listach przebojów. Płyta wymagająca, która bada konflikt między boskością a tym, co ziemskie, między niebiańskim a ludzkim, między uniwersalnym a jednostkowym, kształtując się we wspaniałą formę dźwiękową.
nowy, świetny album „Bart Forever” to raczej hołd oddany okresowi dojrzewania wokalisty, gdzie ww pierwszej dekadzie XXI wieku . królowało alternatywne granie spod znaku Franz Ferdinand, Vampire Weekend czy Beach Fossils. Dużo więc anglosaskich melodii przywołujących punkowe brzmienia sprzed dekady prosto z garażu zbuntowanego nastolatka z Kalifornii czy Wielkiej Brytanii. Wszystko wzbogacone przesterowanym brzmieniem gitar elektrycznych, uzupełnione niełatwymi do śpiewania tekstami poświadczają ogromny postęp w dorobku utalentowanego włoskiego piosenkarza. Agresja przeplata się tu z melancholią. Upalna noc z rześkim porankiem. Bartolini dotyka wspomnień prowincjonalnego życia w „108”, wieczną kruchość w obliczu śmierci ojca i młodzieńczego krzyku w „Forever” czy wreszcie chorobliwą zazdrość w „Luci”, gdzie do duetu zaprasza Thru Collected. Mocne!